Mogłabym tu zamieszkać zaraz. Dosłownie wziąć koty, no dobra i M. (choć był ostatnio niegrzeczny!), i się wprowadzić.
Problem w tym, że to nie mieszkanie czy dom. To sklep, a dokładniej concept store holenderskiego duetu TUTZE, mieszczący się w Harderwijk.
Trochę tak dziwnie by było mieszkać w sklepie, jacyś obcy ludzie by się pałętali, zabierali mi spod tyłka fotel albo sofę, albo - co gorsza - mówili, że psuję wystrój ;)

Kolejny raz pisze o komercyjnym wnętrzu. Muszę :)
Dotychczas zdarzyło mi się to dwa razy:
Hally's Cafe 
Studiomates 


Zachwycające białe drewniane tło, spora ilość przyjemnego dziennego światła i dobrze dobranego oświetlenia sztucznego.
Ta biel właśnie! Żyje w świetle i dzięki dodatkom, dekoracjom, jest zmienna, raz ciepła raz zimna. 
Czarne i pastelowe akcenty oraz nieliczne punkciki bardziej zdecydowanych kolorów sprawiają, że błądzę wzrokiem po tych wnętrzach już od baaaardzo długiej chwili. Szukam szczegółów, smaczków, zapożyczeń z różnych kultur i stylów, tak idealnie ze sobą zgranych.
Jest tu wszystko, o czym ostatnio myślałam: malowane bielą drewno, drewniane, surowe meble i dekoracje, futrzane narzuty, drabiny  roli dekoracyjnej i użytkowej, ażurowe siedziska, kontrast bieli z czernią (niezbyt tej czerni wiele, ale w jakim stylu!), belki stropowe, chabrowy i pudrowy róż...

Zapraszam do Tutze Store; Stylizacja i zdjęcia - Paulina Arcklin.
Źródło:
paulinaarcklin.nl














W takich chwilach, po takich obrazkach słowo "zakupy" nabiera szlachetności, nie sądzicie? ;)



 photo podpistroacutejk1050tyikropki_zps2600bf8f.png



36 komentarzy

  1. Jeny, jak cudnie! I ta marokańska ceramika, jestem nią ostatnio urzeczona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robi furorę i wcale się nie dziwię.
      Dobrze dobrana, pasuje do każdego klimatu: raz jako uzupełnienie, raz jako kontrast.
      Trzeba umieć użyć, ale Ty na pewno umiesz :)))

      Usuń
  2. No ja pewno sprzątnęłabym Tobie te wzorkowane wazony :-D Szkoda, że w PL nie ma takich sklepów (no przynajmniej ja nie miałam okazji trafić na takowe)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero się uczy nasza branża sklepowa, że nie wystarczy przejrzeć trendy i wrzucić do sklepu to, co akurat jest modne.
      Liczy się wizja, pomysł, kierunek konkretny. Tak się chyba zdobywa lojalnych klientów, którzy wiedzą, że w danym sklepie znajdą zawsze coś dla siebie, coś, co będzie pasowało do reszty wystroju.
      Naprawdę lubię Kapibarę i bardzo bym chciała ujrzeć kiedyś ten sklep w wersji na żywo :)

      Usuń
  3. Wnętrze wprost idealne dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często dziś pada słowo "ideał" ;)))

      Usuń
  4. bardzo fajne tylko tak dużo bieli chyba by mnie trochę przytłaczało, musiałabym mięć więcej kolorowych dodatków :) uwielbiam takie poduchy jak na 1 zdjęciu :) buziaczki ;* a jak bazylia? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic prostszego, niż - idąc w dobrym kierunku - dołożyć kolejne plamki koloru :)

      Bazylia świruje, szaleje, skacze nam po głowach. Na pewno czuje się tu doskonale, gorzej ma za to starszy kot teraz ;D
      Dziś wspinała się dziarsko po roletach. No myślałam, że się opluję na ten widok ;D

      Usuń
  5. No racja. Do zamieszkania od zaraz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele z przedmiotów, które można znaleźć u Ciebie, pasowałoby tu jak ulał!

      Usuń
  6. Eee, pięknie, ale za biało. Na pewno długo byś nie wytrzymała bez kolorowych dodatków:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znasz mnie - pewnie, że nie.
      Pod osłoną nocy wyciągałabym z zaplecza wszystko, co kolorowe i rankiem udawała, że tak było od zawsze ;)

      Usuń
  7. Pięknie! Dużo bym dała za takie wnętrze - i te wielkie kosze, lampion... Marzenie:) Dobrego dnia tymczasem. Wracam na ziemię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ziemi też bywa pięknie i na dodatek możemy o tym decydować ;)

      Pięknego, słonecznego dzionka!

      Usuń
  8. Mam te fotki u siebie na blogu ...po prostu padłam z zachwytu kiedy zobaczyłam je po raz pierszy . netrze cudowne ale i fotografia Pauli są niepowtarzalne :)) Miłego dnia :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo do Ciebie pasują te klimaty, faktycznie :) Więc się nie dziwię, że już ten sklep prezentowałaś :)

      Uściski i życzę wytrwałości i cierpliwości przy ząbkowaniu Młodego :)

      Usuń
  9. Mogę to wnętrze oglądać bez końca :))) ten dywan i huśtawka i błękitne turkusowe butle...no wszystko, wszystko mogłabym wziąć do siebie :P
    Buziaki
    Joasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiś skok na bank by trzeba było najpierw... Piszę się! ;D

      Usuń
  10. zgadzam się można patrzeć i patrzeć i od razu chce się tam zamieszkac:)))))))))))))))))))))

    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chcę nic mówić, ale robi się tłoczno.
      Zamawiam kanapę!!! ;D

      Usuń
  11. Jest super !!! I ja mogłabym tu zamieszkać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze banda kotów by się tam przydała. Te rude futra cudownie by się komponowały :)

      Buziaki :*

      Usuń
  12. Z domu byś nas nie mogła wyrzucić...
    I zdjęcia szybko by były, jakbyś coś w lokalu pozmieniała... A nie, że aparacik zepsuty, czy cuś :D

    Ten dywan, jakby poplamiony atramentem - bajka !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale bym Was nie chciała wyrzucać, ale sprzątanie byłoby na Waszej głowie ;D

      Nonono, jakieś aluzje? :P

      Dywan cudny! W pierwszej chwili skojarzył mi się z tym, jak M. pakuje do pralki dżinsy z białymi kolorami. Później wszystko jak ten dywan wyciągam ;D

      Usuń
  13. magiczne wnętrze! i do tego fantastyczne ujęcia!
    miłego dnia Marto;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko idealnie ze sobą zgrane, prawda?

      Oby tak się nam i wszystkim zgrywało :)

      Usuń
  14. a ja nic nie skomentuję, usiadłam na tym fotelu z ostatniego zdjęcia i się bujam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. A co, nie żałuj sobie, choć już ładny tłumek ;)))

      Usuń
  16. Muszę przestać oglądać te wszystkie piękne zdjęcia bo mi nerwy pójdą już całkiem (to z zazdrości). No chcę, pewnie, też bym się wprowadziła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrz, a ja myślałam, że takie zdjęcia koją nerwy.
      Oj, Karola, co jest???

      Usuń
  17. Genialny! Fantastyczna sprawa wejść do takiego "sklepu" posiedzieć, popatrzeć, pomarzyć, a potem wziąć (tj. kupić) co mi się podoba, to co mnie urzekło i przenieść do swojej przestrzeni, aby stworzyć podobny klimat lub nadać rzeczom zupełnie nowe odmienne życie:) Czekam na takie sklepy u nas... Pozdrawiam - Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niesamowite jest to, że w tym sklepie wszystko do siebie pasuje i tworzy klimat przytulnego, pięknego domu. Mam wrażenie, że człek tam się dobrze czuje.
      A jest lepszy wabik na klienta niż takie poczucie, że jest u siebie? :)

      Mam nadzieję, że nasi przedsiębiorcy uważnie nas teraz czytają ;)))

      Uściski :)

      Usuń
  18. Ha!!Też mogę rzucić wszystko i w trybie now się wprowadzać!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście nie trzeba wszystkiego rzucać, dużo tam miejsca ;D

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz. Każdy komentarz jest mądry i potrzebny! Kocham komentarze!!! ;D

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Instagram