Czy u Was też pada śnieg? I to taki w wydaniu pół na pół z deszczem? Tak zwane g... z haczykami? ;D

Niech sypie, ale prawdziwy, stuprocentowy, nietopniejący od razu śnieżek, niech zrobi się biało i rześko, niech nawet będzie mróz. Bo - jak mawia zaprzyjaźniona Starsza Pani - jak jest mróz, to powietrze zdrowsze ;)

U mnie sypnęło też zadaniami w pracy. Po doczłapaniu się do domu (codziennie później) jestem mało ruchliwym i jeszcze mniej myślącym zombie, a o spojrzeniu na komputer nie ma mowy. 
Żywimy się ostatnio prawie wyłącznie zupami, bo można rach ciach zrobić na 2-3 dni i codziennie inaczej podać. Namiastka różnorodności ;D Nie mamy ani czasu ani weny na codzienne przygotowywanie supcio-obiadków. Gdyby nie zupy, to byłby makaron albo pizza na gotowych spodach.

Niedobrze, trzeba chyba znaleźć trochę czasu na ruch, zdrowsze gotowanie (zupy są zdrowe, ale monodieta nie) i sensowny odpoczynek, bo zamienimy się w roślinki...
Z czego ja w kaktusa.

Zimno plus kuchnia plus nagły przypływ energii? Definicja mojej wymarzonej lodówki Smeg.
Nie będę Wam pisać ani o historii tej ikony designu ani analizować, czemu ten retro-sprzęt stał się tak kultowy.
Jak każda rzecz, Smeg się może podobać albo i nie. Jak każda zupa, Smeg też może się zwyczajnie przejeść ;) A mieliście kiedyś w łapkach wnętrzarski magazyn, w którym choć na jednym zdjęciu nie byłoby Smega?
A teraz wyobraźcie sobie, że ze Smega wyskakuje Krzysztof Ibisz!
Dobra, poniosło mnie... ;D

Moja wymarzona wersja to full wypas mięta. Albo fuksja. Albo koral. Albo żółta... Albo jeszcze nad tym pomyślę!
Te obłe kształty uświadamiają mi, że leciutki nadmiar tłuszczyku na tyłku nie jest jeszcze tragedią życiową.
A te kolory, że czas chyba do fryzjera. Może znowu na rudą małpę się zrobię? ;D






























Smeg i jego pyszna zawartość, biało-czarna kuchnia, trochę koloru i jestem obudzona, gotowa na następny dzień zmagań z szaro-burą rzeczywistością, pozytywnie nastawiona i pełna energii.
Mało wymagający ze mnie zwierz :)




 photo podpistroacutejk1050tyikropki_zps2600bf8f.png



50 komentarzy

  1. Ach, ta mięta! U nas niestety nie pada, a tak na to liczyłam :(. Przynajmniej chlapy nie będzie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o nie, stanowczo się nie zgadzam ;)
      Niech u nas nie pada jak najdłużej, bo zima w mieście nie jest fajna.

      Usuń
    2. Mroźno i słonecznie - skoro zima musi być, to niech będzie taka :)

      Usuń
  2. mięta, żółta i czerwona akurat w tych aranżacjach są super!
    Szczęście albo nieszczęście(!), że już lodówkę u siebie mam, i to nie jest SMEG ech....
    Nieśmiało zapraszam do siebie na pierwszy konkurs, z łosiem w tle;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biegnę zaraz, łosie są cool ;D

      Wiesz, lodówki nie są na zawsze, psują się, niektórzy im w tym nawet pomagają...
      ;D

      Usuń
  3. Pamiętam, jak jakieś 11-12 lat temu wylądowałam po raz pierwszy na "szkoleniu" w firmie SMEG. Poza miło spędzonym czasie (pod względem towarzyskim), dość intensywnie przeżyłam zderzenie smegowego designu z ówczesnym polotem większości firm produkujących AGD...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezłe przeżycie to musiało być! Zazdroszczę Ci, że tam byłaś, że dotknęłaś, doświadczyłaś :)

      Usuń
  4. u mnie wczoraj sypnął śnieg z deszczem i wiadomo wszystko zostało zmyte więc dziś ani śladu białego puchu ale pewnie już niedługo ;)

    lodówka bardzo fajniusia :D czarna mi wpadła w oko :))))

    zmieniaj dietę i mniej pracy życzę ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarna wersja mnie zaskoczyła! Nigdy o niej nie myślałam, ale na zdjęciach wygląda bosko!

      Usuń
  5. Smeg kiedys bedzie moj...moje marzenie ;-)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak mam i też będzie mój! A jak nie on, to może jakiś ładny, tańszy zamiennik (zostawiam sobie furtkę ze względu na cenę Smegów) ;)

      Usuń
  6. śnieg mamy i owszem :) nie... wróć - nie śnieg a tylko jakaś maź leży i kwiczy

    a Smeg nie mamy :((( nad czym będę chyba długo jeszcze ubolewać - ale jakby tak zamias śniegiem sypnęło kasą o można by i tę dobrą lodówkę wymienić :)))

    ściskam i dużo siły życzę ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Właśnie, czemu z tych chmurek nie lecą dolary??? ;D

      Usuń
  7. moj faworyt czarna i żółta:)) nie daj sie w tej pracy Kochana :))) śniegu i tak zazdroszcze bo stolica bez śnieżna jak na razie...

    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po śniegu nie zostało nawet wspomnienie, za to dziś piękna malownicza szadź do południa była :)
      A z pracą to jest na szczęście tak, że jeszcze 2 dni i weekend!

      Usuń
  8. Piękne kolorki i wcale się nie dziwię, że nie możesz się zdecydować :) Ja swoją starą lodówe obudowałam ale powiem Ci po cichutku Martuś, że czekam aż odda ostatnie tchnienie i zlikwiduję obudowę i kupię sobie właśnie taką :) super :) już nie mogę się doczekać :)
    Ściskam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet mi jej wtedy nie pokazuj, bo pęknę z zazdrości ;D

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. No właśnie... Zakładając, że miałabym teraz taką kupić, to bym osiwiała chyba, dokonując wyboru ;D

      Usuń
  10. Gorenje też robi takie 'retro' lodówki. Są fajne i o połowe tańsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam! I jeszcze z jakiejś firmy, której nazwy sobie jak na złość przypomnieć nie mogę, podobne widziałam :)
      Dobrze, że jest alternatywa, bo ceny faktycznie niefajne.

      Usuń
  11. U mnie jeszcze bez sniegu :) Te lodówki mają coś z retro, są fajne i optymistczne.
    Tytuł mnie rozbawił.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No w końcu ktoś docenił mój wysiłek wkładany w te gópje tytuły ;D
      :*

      Usuń
  12. czuję miętę do tej miętowej :) i te kafle jak plaster miodu!!!! cudowne!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kafle mnie oczarowały! Trza o takich napisać, o! ;)))

      Usuń
  13. o matko, Krzysztof Ibisz - weź nie strasz kobieto! :)
    ja chyba z tych którym Smeg się trochę przejadł. Chociaż gdyby ktoś darmo dawał, to nie wzgardziłabym miętową, błękitną lub białą (jakieś takie mniej toporne mi się wydają dzięki delikatnym odcieniom).
    A śnieg, mimo że jeszcze u mnie nie spadł, też mi się już przejadł (nasyciłam się tak gdzieś w wieku 10-11 lat). Marzę o globalnym ociepleniu i wiecznym lecie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! Ale my nieekologiczne istoty jesteśmy ;D

      Usuń
  14. i zapomniałam napisać najważniejszego: NIECH MOC BĘDZIE Z TOBĄ ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przechodź na ciemną stronę mocy! ;D

      Aha, aha, też zapomniałam: białe czy pastelowe Smegi faktycznie wyglądają lżej. Ale ta czarna... elegancka!

      Usuń
  15. Ostatnio chodzi mi po głowie taka lodówka, ale z przyczyn oczywistych czyli braku własnego mieszkanka takiej na razie mieć nie będę :P . No, gdyby jednak ten Ibisz się w takowej pojawił... to chyba się skuszę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj tam, lodówkę można przenieść do własnego lokum, gdy takie już będzie :)

      Usuń
  16. co tu dużo gadać, fajny ten Smeg, chętnie i ja bym przygarnęła, najchętniej w miętowym kolorze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja się do Ciebie Kasiu wprowadzam, bo po mnie tez łazi ta "mięta" :)
      Fu i tablica na całą ścianę - ja bym szarą wolała, ale mogłabym na niej codziennie co innego namalować! Bajka!

      Usuń
    2. Widzę, że miętowa wersja najbardziej popularna :) Wcale się nie dziwię!

      Ta tablica z ostatniego zdjęcia?
      UWIELBIAM!

      Usuń
  17. Oj poniosło :) Krzysztof nie jest moim marzeniem, w przeciwieństwie do miętowego SMEGa :P albo czarrrrnego z połyskiem - mrrrrau! (i już widzę łapy najmłodszych na caaałej lodówce :P )...

    Śniegu u mnie brak niestety - coś tam poleciało białego, ale śladu nie ma...za to jest mróz i szron, a ja siedzę w domu uziemiona z chorą córą...I marzę o 8 godzinach w warsztacie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ale gdybyś musiała wybierać: Smeg z Krzysztofem albo no Smeg at all, to...? ;D

      Usuń
    2. hm, hm... no nie wiem... Czy radość z posiadania SMEGa byłaby uczuciem na tyle dominującym by stłamsić uczucie irytacji na widok Krzysztofa :) No ale Krzysztof zapracowany chłopak zaraz by gdzieś poleciał, a lodówkę zapewne by zostawił. Przekonałaś mnie :P

      Usuń
    3. Hahahahahahaha :D
      Dobrze kombinujesz!

      Usuń
  18. Ja bym chciała błękitną lodówę ale niekoniecznie smega, była fajna kolekcja Ardo retro i wszsyko 3 razy tańsze :).
    Biało - czarna podłoga i biała kuchnia to moje marzenie - jeszcze :).
    Cudne inspiracje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, Ardo! Pamiętałam o Gorenje, a o Ardo nie :) Dzięki za bycie moją anty-sklerozą ;D
      Biało-czarna podłoga plus błękitna lodówka retro?
      Daj znać, kiedy, to się pakuję i wprowadzam do Ciebie!!! :D

      Usuń
  19. Wnętrza w podobnym stylu znajdziesz na moim blogu, zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) Wiem, znam, widziałam, zaglądam!

      Usuń
  20. kocham te lodóweczki! może kiedyś będzie moja;) świetne inspiracje:) buziaki Fu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby była :) Trzymam kciuki za Ciebie, Ty trzymaj za mnie ;D
      :*

      Usuń
  21. poproszę różową z dostawa do domu;
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, czy są miniaturki, takie jak np. kultowych mebli ;)
      O, albo breloczki?
      Sobie sprawię, jak są, i będę mieć z dostawą do domu. nananana ;D

      Usuń
  22. uwielbiam te lodówki! a jak zobaczyłam tyle smegów na raz, oszalałam z radości! ;) pozdrawiamy z FORUM

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Każdy komentarz jest mądry i potrzebny! Kocham komentarze!!! ;D

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Instagram