Na pewno o tym słyszeliście, ale czy widzieliście przykład?
Wspólna przestrzeń do pracy czyli np. biuro, hala, mieszkanie, jakiekolwiek wnętrze, które się da przeznaczyć na pomieszczenia użytkowe, w których różni ludzie będą mogli pracować, tworzyć.
Takie miejsca do pracy się wynajmuje, dzierżawi albo w inny sposób "zaklepuje" i jest to świetny pomysł na spotkanie ze sobą przedstawicieli różnych zawodów, którzy dzięki takiemu miejscu mają gdzie tworzyć, a czasem nawet zaczynają wspólne projekty, bo to miejsce ich zbliża.

Nie każdy ma miejsce do pracy w domu.
Nie każdy ma możliwość wynajęcia całej pracowni czy biura.
Nie każdy umie się zmobilizować do pracy z domu, ale jak już musi z niego wyjść, to owszem :)
Czasem dopada nas spadek weny, a taka przestrzeń wpływa na nas motywująco.

To wspólne miejsce pracy twórczej ;) znajduje się na Brooklynie.
Korzystają z niego m. in. blogerzy, ilustratorzy, graficy, pisarze, projektanci...
Kreatywna, jasna, pozytywna przestrzeń urządzona z niebywałym smakiem.
I po prostu miejsce spotkań :)

Nie wiem, czy nie jest aż za piękne! Czy mogłabym się w nim skupić czy może tylko z wielkim uśmiechem błądziłabym wzrokiem po tej przestrzeni :)))
Ale potrafię sobie wyobrazić, że chodzę tam pracować, a obok skupione i pełne pasji pracują moje ulubione blogerki, ulubieni pisarze, artyści i projektanci. W takim towarzystwie robota aż by furczała i to byłby bardzo przyjemny stan ;)))

Zapraszam do STUDIOMATES czyli do STUDIAKUMPLI ;)


Biel, pomarańcz i turkus. Przestrzeń i światło.


W pracy liczy się... dobre miejsce na chwilę relaksu ;)


Przy dużym stole lepiej się wspólnie pracuje.


Elementy retro w nowoczesnym wnętrzu.


Gdzie trzymać rower w pracy?


Integracja przy posiłku ;) A pies??? Gdzie miseczka?!


Ach to układanie książek kolorystycznie. No nie kumam ;D


To się nazywa miejsce na relaks! Ściana z kolorowych desek jest obłędna!


Do pracy, rodacy! O tak, chętnie ;)


Podoba mi się tu WSZYSTKO!
A najbardziej to, że tu się spotykają, pracują, tworzą i pewnie zaprzyjaźniają LUDZIE :)
I piesek!

Zdjęcia: blog.jelanieshop.com 




 photo podpistroacutejk1050tyikropki_zps2600bf8f.png


18 komentarzy

  1. uwielbiam openspace choć nie wiem czy potrafiłabym tam pracować;) jest za ładnie!
    buziaki Funitko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jest aż za!
      Ale fajnie by było sobie siedzieć i zwyczajowo marudzić, a obok siedzi i pilnie pracuje Scraperka, a później kawa i drugie śniadanie, a później znowu ja marudzę, a Scraperka tworzy. O! ;D

      Usuń
  2. miejsce do pracy cudne, choć i ja potrzebuje spokoju w mojej pracy. niestety sama siedzę w jednym biurze z kilkoma osobami i gdy muszę sie naprawdę na czymś skupić to nie jest to takie łatwe:( ale w takim jak powyżej praca byłaby łatwiejsza, gdyż rozmiarowo jest o wiele większe niż nasze małe pomieszczenie./ pozdrowienia o.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie wszystko zależy od tego, jacy ludzie się w takim miejscu zbiorą. Jeśli mają cel, determinację, pracują z ochotą, to raczej dzień nie płynie im na czczych pogaduszkach.
      No i trzeba szanować czyjąś potrzebę skupienia.

      Usuń
  3. a ja tak chce - chetnie zamienie swój kąt -obecnie niedokończony a nawet nie "zaczęty" na takie miejsce do pracy wśród tylu kreatywnych ludzi - jestem na tak :)

    buziak

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie - aż chce się pracować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No patrz, a niektórzy się boją, że tylko plotkować ;)))

      Usuń
  5. Piękne są te pomarańczowe siedziska. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też je uwielbiam, ale chyba bardziej kojarzą mi się z zabawą, niż z pracą ;)
      Ciekawe czy są wygodne, gdy dłużej się na nich siedzi...

      Usuń
  6. świetna sprawa, słyszałam o tym, w Pl też są takie miejsca, ale raczej zwykłe biura, a tam jest pięknie! Choć nie lubię pomarańczowego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomarańczowy można zastąpić np. żółtym! ;D

      Usuń
  7. No i swietnie Fu! pracowalam juz w openspace ale oczywiscie nie takiej, okna byly o wiele mniejsze! stylowo nie bylo zupelnie ale atmosfera byla super. To miejsce jest piekne! przede wszystkim te potezne okna, to dzienne swiatlo o ktore ja zawsze walcze wszedzie jak tylko moge;-) , to przestrzen, te mebelki! Ah! pozdrawiam cieplusio!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie: dzienne światło. I zdrowsze i wszystko w nim widać bez przekłamań, i pozytywnie nastraja :)

      Usuń
  8. Wygląda fajowo ale pracowac to ja jednak lubię w samotności. Ludzie owszem, atmosfera również ale jak ktoś nademną stoi i dyszy to mni krew zalewa i wszystko idzie dwa razy dłużej. Taki typ.

    A te ksiażki kolorystycznie ułożne;) Najwyraźniej nikt tam nie czyta hehheh...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja tam nad nikim dyszeć nie lubię. Co najwyżej mogę się do kogoś z drugiego końca pokoju wydzierać ;DDD

      Albo ludzie zapamiętują kolory grzbietów. Gdzie moja Fizyka kwantowa? Miała zielony grzbiet, więc po lewej! ;D

      Usuń
  9. jakie to fajne! ja się tylko boję, że zamiast pracować ciągle bym gadała i miała przerwę kawową :)
    a co do książek - już widzę te wieczne poszukiwania, gdy nie pamiętasz jaki był kolor okładki. Albo wydaje ci się, że ona była niebieska, a tu się okazuje, że czerwona. Nie, dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie: oba zdania trafione w sedno ;D
      Warto mieć w książkach porządek, ale jakimś dziwnym trafem biblioteki układają książki według innych kluczy, niż kolor, c'nie? ;D

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz. Każdy komentarz jest mądry i potrzebny! Kocham komentarze!!! ;D

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Instagram