Już wspomniałam, że robię plan urządzenia naszego salonu (wielkie słowo na pokoik o powierzchni 18,5 metra ;D).
Nie ma takiej opcji, żeby nie było w nim mojej ukochanej szafki, mojego meblarskiego must have czyli szafki IKEA PS.
Gdyby kazano mi wymienić ikonę designu, którą - jako jedyną - muszę mieć, byłby to właśnie ten kawałek metalu ;D
Tak, kocham krzesła i lampy, ale wybrałabym tę szafkę za niecałe 400 zł, o!

Przypominam, że mój hołd temu projektowi złożyłam już tu:

Jak widzę, niektóre zdjęcia pouciekały z moich wpisów. A to dlatego, że wklejałam do siebie obrazek z linka, zamiast zapisać go najpierw na dysku. Ktoś usunął obrazek, nie ma go i u mnie.
Głupie lenistwo :(

Mam nauczkę!

Porcja następnych szafkowych aranżacji inspiracji.
Czasem szafka ta nie jest pierwszoplanowym aktorem, ale nikt nie każe jej być. Wystarczy, że ona sobie gdzieś tam stoi w kąciku, a dla mnie to wnętrze już jest ładniejsze ;D


























Staram się, żeby zdjęcia w tym cyklu się nie powtarzały, żeby przybywało inspiracji w różnych stylach, w różnych wnętrzach domowych i komercyjnych.
Ale to ostatnie zdjęcie powtarzam z premedytacją. Mogłoby zostać wizytówką tego cyklu: jest pozytywne, urocze, energetyczne i pokazuje, że przy wielości szczegółów i ozdobników można zachować jasny obraz :))) 


Od razu mi lepiej, a Wam?

Wasza fu :)



7 komentarzy

  1. No i szafeczka jest cool! musisz ja koniecznie miec bo palasz do niej taka miloscia kochana fu:-)) rozumiem calkowicie bo sama mam wariactwo na punkcie niektorych mebli, krzesel itp.:-)))
    Dziekuje slicznie za trzymanie kciukow za juniorka, teraz juz bedzie dobrze, wraca do siebie ta operacja dala mu szanse chodzenia bez bolu:-) Sciskam!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna to za mało: będą dwie i już dokładnie wiem, gdzie, z czym, co i jak! :)
      Nasz pokój dzienny ZACZNIE się od tego właśnie mebla, a reszta przybędzie powoli i w zgodzie z nim :)

      A teraz ważniejsza rzecz, czyli Junior. Obiecałam sobie wczoraj, że podczas każdej kawy będzie chwila dla niego i zaraz zamierzam wypić drugą kawę. Niech kociak zdrowieje, żeby mógł szczęśliwie brykać.

      Jeszcze raz całusy dla Ciebie, Męża i Rodziców - wszyscy macie ogromne serca!

      Usuń
  2. też za mną chodzi od jakiegoś czasu ta szafka;) i tylko się zastanawiam, gdzie ja ja wcisnę? ale coś czuję, że miejsce w końcu będzie musiało się znaleźć.
    pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie: na upatrzony, ukochany i wyczekany mebel miejsce musi być. Najwyżej ścianę się zburzy czy zrezygnuje z wylegiwania na kanapie ;)))

      Uściski!

      Usuń
  3. Posiadam czerwoną :) Służy jako szafka na buty. W Przyszłości ściana w przedpokoju przeobrazi sie w wymarzoną białą ceglaną ścianę... i wtedy jeszcze piękniej bedzie sie prezentować. Przynajmniej mam taką nadzieję ;) Dodaję bloga do obserwowanych... bo co krok widzę świetne inspiracje. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się i dziękuję za miłe słowa :)

      A czerwona szafka Ikea PS na tle białej cegły to będzie coś!
      Widziałam takie zestawienia na jednym ze zdjęć z tą szafką w roli głównej i zachwycało tym połączenie klimatów nowoczesny, lakierowany, gorący mebel, rustykalna ale chłodna ściana...

      Usuń
  4. U mnie jest szafka czerwona:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Każdy komentarz jest mądry i potrzebny! Kocham komentarze!!! ;D

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Instagram