moja miłość do roślinek ewoluuje i się rozprzestrzenia.
ma się również dobrze, bez względu na porę roku i na to, czy akurat opiłam się wina, czy obżarłam czekolady.

zaczyna już brakować miejsca na kanapę, a M. twierdzi, że niedługo zacznie brakować i dla Niego.
ech, faceci to histerycy!
a takiego filodendrona to nikt nie widział, żeby on kwękał i stękał, albo żeby mówił "i gdzie ty chcesz to postawić, no gdzie?!", jak na przykład przynoszę stołek.

.

(nie mam żadnego stołka w domu, to chyba dziwne, bo na stołku mogłabym zmieścić i ze trzy doniczki...)

.

kochani, zamierzam lekko ukierunkować mojego bloga.
powinnam zacząć w ogóle od tego, że odnajduję w sobie nowe chęci do prowadzenia bloga!
tak chyba na przekór modom i pędzie w stronę wszystkiego, co dyktują social media.
temu planowanemu powrotowi trochę winni są moi znajomi, bo co i rusz namawiają mnie, żebym pisała.
nie wiem, może chcą się mnie pozbyć, bo zakładają, że jak oni będą piec ziemniaki w ognisku, śpiewać, plotkować i robić różne zabawne rzeczy, to ja będę dziubać w klawiaturę.
tak czy owak, postanowiłam znowu blogować...

.

i no właśnie.
czuję, że mój blog powinien się bardziej zazielenić, zaroślinnić, zabotaniczyć.
że chcę, żeby pojawiały się na nim teksty, zdjęcia, inspiracje, odkrycia i przepisy, których nie znajdziecie na fejsie czy insta.

moje gusta aż tak bardzo się nie zmieniły, ale już nie wyobrażam sobie wnętrz bez roślin (oraz kotów i książek).
i tego zamierzam się trzymać.


mam nadzieję, że i Wam się spodoba
uściski
Wasza fu ❤ ❧ ☀ ☘ 



 link


 link


 link


 link




7 komentarzy

  1. Ooo, jak dobrze! Brakowało Twojego poczucia humoru oraz inspiracji. Do miłego zatem(:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej, Beatko! a mi brakowało wymiany myśli z Wami. żadna inna opcja tej szansy nie daje w takim stopniu. bardzo Ci dziękuję :-* keep in touch!

      Usuń
  2. Hihi ważne, że Twój mężczyzna nadal je akceptuje ;D u nas również dużo zieleni, ale nie, aż tyle ile bym chciała, bo nasz kotek lubi podjadać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmmm jak to jest, że jedne kocie gadziny zżerają roślinki a inne nie? odpukać ale moja dwójka trzyma się od kwiatów z daleka...
      ponoć są skuteczne sposoby zniechęcenia futrzaka do podgryzania roślin. próbowałaś czegoś???

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi zielony kolor w połączeniu z bielą kojarzy się bardzo sympatycznie, tak ożywczo. Planujesz może zmiany w wyglądzie bloga?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj! to mnie zaskoczyłaś z tym pytaniem :-)
      szablon bloga kupiłam nie tak dawno temu i wieeeeele rzeczy bardzo mi się w nim podoba.
      jest kilka minusów (może ze trzy), ale chyba nie będzie to powodem zmian.
      na blogu nie zarabiam, więc nie wiem, czy byłoby to uzasadnione...

      Natalio, a to pytanie jest tak po prostu, czy masz jakieś pomysły? :-)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz. Każdy komentarz jest mądry i potrzebny! Kocham komentarze!!! ;D

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Instagram