uwaga, w cyklu postów roślinnych pojawia się łacina (i to już w tytule) ;-)

+++

moja domowa dżungla rozrasta się zbyt powoli. wiecznie mam niedosyt zielonego na parapecie, podłodze, na półce czy na ścianach.
wiem, tak pewnie zaczynają ci, co później siedzą w kółku i mówią: zaczęło się niewinnie, a teraz śpię na klatce schodowej, bo nie mam miejsca na łóżko, a w wannie zasadziłam rośliny wodne...

no ale na razie uważam moją fascynację roślinkami domowymi za w miarę nieszkodliwą i niedrogą.
kupuję niewielkie sadzonki, na razie nie udało mi się pokonać w głowie bariery zapłacenia ok. 80 zł za roślinę doniczkową.
dlatego też wciąż brakuje mi kilku bardzo pożądanych egzemplarzy roślin, które ze względu na swoją unikalność są solidnie wyceniane...


bardzo modnego ficusa carica można na szczęście kupić o wiele taniej i coś czuję, że niedługo jakiś ze mną zamieszka.

we wnętrzach w stylu skandynawskim pełno tego uroczego badylka z charakterystycznymi liśćmi.
i wcale mnie to nie odstrasza.
aż tak oryginalna nie jestem, żeby unikać tego, co mi się podoba, tylko dlatego, że inni już to mają.


roślina ma cieszyć moje oko i w zasadzie to koniec moich wymagań co do zielonych przyjaciół domu ;-)

w tym przypadku urzekają mnie tak poprowadzone roślinki, żeby nie były zbyt gęste i żeby listki nie zakrywały całkowicie delikatnych gałązek.


oto, dlaczego podoba mi się ficus carica:























no więc już znacie mój nr 1 na liście roślinnych chciejstw.
lista ma na razie 9 bardzo poważnych pozycji.
obawiam się jednak, że będzie się powiększać ;-)


+++


jakie jest wasze roślinkowe marzenie do spełnienia?



xoxo
Wasza fu






13 komentarzy

  1. I to teraz wstawiasz, jak mogłam przywieźć z Chorwacji...czas minął :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ale przecież na pewno Ci się podobało i jeszcze tam wrócisz, prawda? ;-)
      Mam nadzieję, że niedługo będę miała tego badylka. Fig własnych pewnie nie, ale co tam, niech będzie zieleniej!

      Usuń
  2. nie mam ręki do kwiatów itp., ostatnio ususzyłam ostatnie 2 kaktusy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak miałam kiedyś, a później mi przeszło.
      Nie umiem powiedzieć dlaczego, ale i dla Ciebie jest nadzieja :-)))

      Usuń
  3. Zasuszyłam figowca zeszłeś zimy, niestety!
    Patrycja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuuuuuuu, nieładnie, Patrycjo :-)
      Czy zimą on wymaga jakiejś specyficznej pielęgnacji?

      Usuń
    2. Jesienią kiedy traci liście należy figowca przenieść w jasne, chłodne miejsce. Nie nawozić i nie podlewać do połowy lutego.
      I tu zrobiłam błąd, bo przypomniałam sobie o nim miesiąc później.
      Patrycja

      Usuń
    3. Hmhmhmhm człowiek ma jakiś chyba wewnętrzny opór przed zostawieniem takiej roślinki samej sobie na kilka miesięcy.
      O ile nie jest ogrodnikiem, dla którego to pewnie normalka.
      Ok, zapisuję to sobie!
      Dzięki bardzo bardzo :-)))

      Usuń
  4. Nie mam szczęścia, albo ręki do kwiatów ... u mnie tylko kaktus rośnie i długo stoją kwiaty w wazonie... tylko tyle... i bardzo tego żałuje ... Miłego wieczoru :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No patrz a ja myślałam, że wszelka roślinność jest Ci posłuszna!!! 😉
      A może po prostu jeszcze o tym nie wiesz? Hihihi 😉

      Usuń
  5. Mam 14 lat i też kocham rośliny. W swojej kolekcji mam młode figi . granat . awokado różę pustyni i wszystkie wychodowałem z nasion i pestek. Posiadał także żywe kamienie. Bonsai. Bambus i sansenwerię cylindryczną. Rośliny to moi przyjaciele. Szkoda tylko że na parapecie kończy się miejsce

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Każdy komentarz jest mądry i potrzebny! Kocham komentarze!!! ;D

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Instagram