krzyżyki robią furorę we wnętrzach i nie jestem z tym spostrzeżeniem jakoś nadzwyczaj odkrywcza, wiem.
koło już też podobno odkryto.
przechlapane.

wszyscy maja w domu jakiś krzyżyk, a niektórzy to i ze sto.


moja wielce oświecona teoria jest taka, że w czasach
obrazkowości,
ikonkowatości,
emojiwatości,
piktogramatości
i w ogóle nie-czytowatości,
zwykły krzyżyk powie więcej, niż górnolotna lub arcyzabawna sentencja,
choćby ją wypisać najnowszymi trendami w typografii na czerpanym papierze
i oprawić w ramę odziedziczoną po arystokratycznej babci.


krzyżyk powie chociażby: tak, Eugeniuszu, odnajduję się w trendach w interiordizajnie, zwłaszcza skandynawskich bynajmniej.


nie ma co się dąsać na rzeczywistość. trzeba robić swoje (czyli ja np. nadal będę czytać) i lubić swoje.
a tak się składa, że krzyżyki lubię i Eugeniusz może mi naskoczyć.

jeszcze swojego krzyżyka nie mam, ale chyba będę miała, bo przecież to można lakierem do paznokci (czarnym) albo korektorem biurowym (białym), używanym gęsto do korespondencji z urzędem skarbowym zrobić.
na stole lub na czole.


czas na krzyżowy ogień inspiracji:













no dobra i...

(jak ma w zwyczaju w połowie mojego zdania mówić mój tatuś)



...cześć!
:-D




xoxo
Wasza fu



4 komentarze

  1. Na czole, stanowczo na czole a nie na stole:) a w zasadzie to można połączyć typografie i krzyżyk i haftem krzyżykowym wyszyć np. popularne "kto mlaszcze.."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "kto mlaszcze, temu leżeć krzyżykiem i przepraszać" ;-)

      Usuń
  2. Krzyżyki skandynawskie podbiły mnie już jakiś czas temu. Mam poduszkę i kosz z krzyżem, i nie wiadomo, czy mi to wystarczy. Inspiracje piękne, miałabym chęć na krzyżykowy pled:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten konkretny krzyżykowy pled, o którym pewnie obie myślimy, jest niestety pierońsko drogi :-(((

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz. Każdy komentarz jest mądry i potrzebny! Kocham komentarze!!! ;D

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Instagram