W telegraficznym skrócie i po kokardy szczęśliwa dzielę się czymś z Wami.

We wrześniu nasze stado powiększy się o jednego uszatego i wąsatego oraz ogoniastego futrzaka.
Mój Braciszon najkochańszy właśnie miał okazję sfilmować całą gromadkę, z której jeden (no nie wiem, bo ja chcę wszystkie, ale przekonajcie M...) będzie nasz.
Zgadnijcie, który mnie od pierwszego wejrzenia zawojował? :D

Trikolorki to chyba tylko kociczki, prawda? Nie ma kocurków w takim umaszczeniu?
A miał być kocurek. A będzie kotka!
Trudno, ja chcęęęęęęęęęęęęęęę! :D

Rozpływam się normalnie i już ją kocham!!! :D I imię już dla niej mam i chyba zaraz pobiegnę kupić jej zabawki i miseczkę w kolorze róż ;D

Czuję, że zaraz pęknę :D
I każde zdanie kończę emotą, buahahahahahaha :D

Aha, jeśli włączycie dźwięk, to dowiecie się, jak ma na imię mój Brachol...

Braciszek, Ciebie też kocham, a Kikę to już w ogóle.

Kurde, życie jest piękne!!!

Hm, mam nadzieję, że uda mi się załączyć filmik ;D
 

video


Jeszcze Brat zdjęcie dosłał, a M. się zgodził na kotkę!
JUHU! :D

P. S. Reszta kotków szuka domu (we wrześniu, bo teraz zaczynają dopiero 4. tydzień życia) :))) Ktoś chętny? :> 
 



Miauuuuuuuuu! :D

Wasza fu
*I*
V
  


20 komentarzy

  1. ;) koteczki są kochane , to piszę w pełni władz umysłowych ja - psiara ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :DDD
      Ja tam za Twoją pełnię nie ręczę ;)))

      Usuń
  2. Kolorowa jest piękna!!!
    Sama mam dwie takie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam "tremę" przed wzięciem do domu kotki. Z kotem to wiem wszystko, a tu przyjdzie sobie taka kocica i dostanie np. rui...
      Nic to, byleby Rudy nie zwariował ;D

      Usuń
  3. Piękna! ;) Weźcie wszystkie...hi,hi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym mogła, ale M. wyraził już stanowczy sprzeciw przed wzięciem choćby jeszcze jednego poza nią :(

      Usuń
  4. Jest cudowna!
    Ze mnie tez kociara, takze jak najbardziej rozumiem Twoja euforie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D
      Od piątku Brat ciągle podsyła jej zdjęcia albo informacje o tym, co ona akurat robi.

      Usuń
  5. och jaka śliczna! moja trikolorka też była taka malutka jak do nas trafiła. Ja się wyprowadziłam a ona została u rodziców. Teraz mieszka z nami tylko w wakacje, bo się paniusia na włościach zrobiła i nie może wytrzymać w mieszkaniu bez ogrodu.
    Piękna, zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zazdrość, tylko zastanawiaj się nad wzięciem do domu jakiejś kuleczki ;)))

      Usuń
  6. Ty się dowiedz co robił listonosz, bo ten jeden rudy to podejrzany jakiś:))) Jakoś za kotami szczególnie nie przepadam, no chyba że od sąsiadów przyjdzie czasem. I się ociera i mruczy. Chyba mu dobrze. Ale cieszę się że Ty się cieszysz, bo nowy członek rodziny to zawsze szczęście!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak często bywa, że z całego miotu jeden się rodzi jak z innej bajki ;D I często jest to ten najfajniejszy!

      O, fajne są takie kocurki, co z sąsiedztwem dobrze żyją :)))

      Usuń
  7. śliczne futrzaki:) ale mój M. to anty-zwierzęcy jest, tzn. w domu, bo na odległość to uwielbia:D
    ależ Ty się fajnie cieszysz!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M. też tak miał, że lubił zwierzynę, ale nie w domu.
      Odkąd jednak mamy koty, to nie wyobraża sobie 4 ścian bez jakiegoś biegającego nam po głowach łobuza :)

      Usuń
  8. Śliczna :-) jak i jej rodzeństwo :-)

    Ja obecnie mam dwa kocury, wcześniej miałam 2 kotki. Ale jak na razie nigdy miksu ;-) Ale kto wie... ;-)

    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko chyba zależy od charakteru kociaków. Trochę się obawiam, że naszemu 10-letniemu i ustatkowanemu Bomblowi sprowadzimy na łeb młodą siksę z ADHD...
      :)
      Ale tak, jak mówisz: kto wie :)))

      Usuń
  9. Kongratulejszyn z okazji powiększenia Famili! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dopiero we wrześniu, bo na razie te małe kuleczki są za młode :)))

      Usuń
  10. mama mojego kota była tricolor i że to takie pomieszanie z poplątaniem - nazwano ją bigos :)
    a mój kotek jest rudy - ale nie kotlet :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Każdy komentarz jest mądry i potrzebny! Kocham komentarze!!! ;D

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Instagram