Nie wiem, co się dzieje, myślałam, że złego licho nie bierze.
A tymczasem bierze. Licho w postaci grypy ma chyba opaskę na oczach, niczym Temida.
Czuję się dziś, jakbym spała 25 godzin i była "przespana". Totalna nieprzytomność, całkowite zaćmienie. Do nosa zaraz chyba włożę tampony ;D A gardło już owinęłam szalikiem.
Kot nie chce mi leżeć na kolanach i mnie grzać. No po co on jest, zbój jeden, jak nie po to, żeby swojej pańci pomagać?! Wyrodny rudzielec ;)

Dlaczego Wam o tym piszę i narażam Was na ziewanie przy opisie moich dolegliwości? Ano dlatego, żeby się usprawiedliwić.
Normalnie, jak znajdę choćby jedno zdjęcie zapowiadające piękne wnętrze, to nie ustanę, dopóki nie znajdę zdjęć reszty domu/mieszkania plus możliwie jak największej ilości informacji, żeby Wam to rzetelnie "sprzedać".
No a teraz nie mam siły, kręcę się w kółko i zwątpiłam, że jeszcze gdzieś w sieci są rozrzucone fragmenty tego domu.

To będzie tyci kawałek, smakowity jak zagraniczne cukierki ;)
Dobre i tyle!
Tym bardziej dobre, jak dla mnie, że jest fragment przecudnej łazienki, a z inspiracjami łazienkowymi mam największy problem i najbiedniej wyglądają w moim folderze z domowymi pomysłami i zachwytami.

Nie raz i nie 50 znajdziecie wspaniałe zdjęcie jakiegoś wnętrza czy detalu z podpisem: photo Tia Borgsmidt. A to są fragmenty jej własnego lokum :)

Ale zacznę od początku, czyli od przedsionka i klatki schodowej:






Uwielbiam w tym przedpokoju wszystko!
Białe ściany, drewniane podłogi i poręcze i czarne schody - tyle, jeśli chodzi o bazę.
Do tego mamy genialny egzotyczny a prosty taboret, świetne wieszaki, spłaszczone gałki różnej wielkości (Muuto), dodatki w różnych odcieniach czerni i szarości (tekstylia, oświetlenie, ozdoby na parapecie). I hit hitów: drewniane ozdoby w oknie, drewniane świeczniki na parapecie - w konkretnych, nasyconych, ale nie krzykliwych barwach oraz pasujący do nich kolorystycznie obraz zajmujący większość ściany klatki schodowej.
Na pierwsze i trzecie zdjęcie mogę patrzeć godzinami!  
Idealny porządek i konsekwencja, ale jednocześnie zupełny brak nudy :)

Jak piszą Tia i jej mąż, Morten, skontrastowanie białych (biel była tu konieczna ze względu na słabe światło) ścian i lakierowanych na czarno schodów pozwoliło na stworzenie wnętrza nowoczesnego i stanowiącego dobre tło dla niebieskich dodatków. Ja też kocham niebieskości w każdym wydaniu i biorę sobie tę lekcję do serca :)
Wielkie płótno stwarza iluzję dodatkowej przestrzeni. Naprawdę. Myślałam na początku, że to lustro! ;D
Tia mówi, że to wnętrze zaprasza do wejścia dalej. I tak jest! Nie ma obawy nawet o to, że wymęczymy się zzuwając nasze eleganckie sznurowane trzewiczki, bo można sobie wygodnie usiąść na stołku i już ;)  


Z tego samego domu pochodzą zdjęcia poniższej łazienki.
Ale najpierw wstęp ;)
Łazienka w piwnicy, bo o niej mowa, była miejscem zapuszczonym, ciemnym i ponurym. Właściciele początkowo w ogóle nie myśleli o tym, żeby jej używać. Ale w końcu Tia zagoniła swojego męża projektanta do roboty i według jego planu łazienka otrzymała szansę na nowe życie.







Znowu mamy neutralną bazę: szara podłoga i białe ściany doświetlające całe pomieszczenie. Zarówno sprzęty sanitarne, jak i łazienkowe meble (niewiele!) zostały rozmieszczone tak, żeby dawać złudzenie większej przestrzeni. Zrezygnowano z brodzika i kabiny prysznicowej na korzyść lekkiego spadku podłogi i szklanych drzwi bez ramy - jest lekko, przejrzyście i pięknie!
Znowu mamy postarzany drewniany taboret i jego prześwietne koleżanki - półki zrobione z drewnianych skrzynek. Te ostatnie sąsiadują ze szklanymi półkami-kubikami, którym od ściany zafundowano tło w postaci kawałków kolorowej soczystej tapety.
Dodatki są albo drewniane (znowu świetne wieszaki-gałki, tym razem kuliste, półka nad umywalką, a na niej ręka na biżuterię) albo w ulubionych kolorach Tii: chabrowym, kobaltowym, fioletowym, niebieskim.
Urzekają czarne wyplatane lampy - są jak ożywcze kontrapunkty cudnie zwielokrotnione poprzez ulokowanie tuż przed samym lustrem!
Pamiętacie Agentki Do Zadań Specjalnych czyli duet Meyer&Lavigne?
To ich talerze wiszą na ścianie nad toaletą! :D  

Ktokolwiek widział resztę tego domu, proszony o podesłanie linka! ;)))
Serio - ja nie umiem znaleźć :( A bardzo, bardzo bym chciała! 

Źródła:
boligliv.dk 
boligliv.dk  



Pucio!

  Wasza fu ;D





*I*

V

   


14 komentarzy

  1. kurde wspaniały mają ten dom! a te postarzane drewniane stołki? GENIALNE!!!!! i faktycznie, mało jest "fajnych" łazienek... jak marzę sobie o moim własnym mieszkanku i szukam inspiracji, to łazienka jest własnie jedynym pomieszczeniem, na które nie mam pomysły hehe :)ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łazienka i przedpokój - to dwa słabe punkty w moich inspiracjach ;)
      No a stołki boskie, już obmyślam jak taki mieć jak najmniejszym kosztem ;)

      Usuń
  2. Piękny dom, wiem że to drobnostka ale mi najbardziej spodobały się drewniane wieszaki w łazience, takie malutkie, a jka dla mnie bomba!!

    Ps. wracaj do zdrowia !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetne są, a co powiesz na te?
      http://1.bp.blogspot.com/-rJmu8B3SPZw/T3q7KSi0lsI/AAAAAAAABfo/t3tI_2VH8uE/s1600/04B.jpg
      Bo ja się w nich zakochałam! ;D

      dziękuję :***

      Usuń
  3. o kurcze niech mnie piorun trezaśnie! no cudo jakieś a nie wnętrze:))))))))))
    love it!!!:DDD

    kochana a dla Ciebie dużo dużo zdrówka
    beznadziejna ta grypa jakaś taka się przypałętała... i co ona niby od Ciebie chce?
    niech spieprza;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudo to to jest, ale od piorunów to jednak trzymajmy się z daleka, co? ;D

      Niech spieprza na drzewo, c'nie?
      Dzięki! :*

      Usuń
  4. ojesu! wlazłam tu szukając wzorów na papierowe girlandy i wsiąkłam.
    idę sobie.
    ale wrócę. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny dom :) Chociaż chyba sama ograniczyłabym liczbę czarnych elementów :P
    Wracaj do zdrowia! Sama w zeszłym tygodniu przeżywałam atak grypy, także łączę się w bólu! Trzymaj się!


    www.WnetrzaZewnetrza.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Wiem, że - niestety - tyle osób wie, co to znaczy grypa teraz, że aż strach :(

      Rzadko bo rzadko to robię, ale w tym przypadku będę walczyć o tę czerń ;)

      Usuń
  6. Zdrówka życzę , byś z radością i chęcią buszowała w necie:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Dziś skorzystam z faktu, że i tak wylazłam na dwór i skocze po cytryny, imbir, tłuste mleko i aspirynę, bo wczoraj się leczyłam tylko herbatą z miodem :/

      Usuń
  7. Aż chciałoby się tam zamieszkać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I zobaczyć, jak jest dalej, prawda? :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz. Każdy komentarz jest mądry i potrzebny! Kocham komentarze!!! ;D

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Instagram