No powiedzcie, że te dwie uzdolnione babki nie wyglądają jak agentki secret service ;D


Tajne agentki designu!
Oczywiście zaczęło się od gwiazdek, które mnie zawojowały w tym sezonie. Weszłam na stronę Kristine Meyer i Sabine Lavigne i plasnęłam się w czoło. Często to robię, prawda? Bo miałam te panie w roboczych, już dawno do wrzucenia na bloga. Razem z jeszcze jedną marką, ale o niej będzie jednak osobno :)

Prace tego duńskiego duetu kojarzą mi się odrobinę z projektami ukochanej Donny Wilson. Dlaczego jeszcze o niej nie napisałam? Nie wiem :) Czasem tak mam. Pamiętam, jak długo zbierałam się do napisania o Marianne Westman czy o Stigu Lindbergu. Wieki to trwało, a wielbię ich bałwochwalczo niemal ;D

Meyer i Lavigne projektują porcelanę, tekstylia, różnorakie ozdoby do domu, grafiki. Poza tym pisują czasem do wnętrzarskich gazet jako wolni strzelcy oraz stylizują do tych magazynów sesje.

U mnie szał na ich punkcie zaczął się od porcelany, a jakże, ale stopniowo odkryłam, że lubię ich WSZYSTKO! :)
Podoba mi się ich taki "śmieciowy" styl" - tu trochę z tego, tam z tamtego, przyjrzyjmy się tej starej puszce, co też można z niej zrobić, stary talerz trzeba dokumentnie zamalować, a z nowym zrobić coś, żeby wyglądał jak z pchlego targu... ;)
Ten styl chyba najbardziej widoczny jest w stylizacjach, które przygotowywały wspólnie do sesji fotograficznych.







Stylizacje do magazynów:


Wszystkie zdjęcia ze strony: meyerlavigne.dk
I ze strony sklepu: meyerlavigne.bigcartel.com




Pif paf!
Wasza mająca 38,4 w cieniu
fu :)




6 komentarzy

  1. świetne inspiracje! strasznie podobają mi się te znaczki:))) no i te stylizacje. wow!:)
    miłego piątku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stylizacje wywołują u mnie uśmiech. Są tak pięknie niepoważne :)
      Mówią do mnie: żyj i mieszkaj z humorem!

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dwie zdolne babki i w każdym z nas odezwie się dziecko :)))

      Usuń
  3. Te donice zwłaszcza Donną Wilson trącą;) - też uwielbiam Jej wytwory! Mam nadzieję, że ozdrowiałaś już...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, właśnie po donicach je poznałam ;) Tzn. zobaczyłam donice, pomyślałam o Donnie Wilson, zachwyciłam się ich projektami i o nich zapomniałam aż do teraz ;)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz. Każdy komentarz jest mądry i potrzebny! Kocham komentarze!!! ;D

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Instagram