Czy ja już pisałam, że Wasze komentarze są bezcenne? Dają mi do myślenia, inspirują, wzruszają, pocieszają...
Bardzo Wam za nie dziękuję, bez Waszych słów blog byłby taką nic nie wartą skorupą :)


Tym razem Magda z Wnętrza Zewnętrza zainspirowała mnie do zadania sobie pytania: czym zastąpić futro, jeśli potrzebujemy czegoś ciepłego, miękkiego, otulającego, przytulnego, w co można się wręcz zapaść?
Futro, poza tymi wyżej wymienionymi cechami, potrafi się też po prostu podobać, potrafi mieć walor dekoracyjny.
No ale właśnie: nie dla każdego. Wiele osób nie je mięsa, stara się, by przez ich upodobania nie cierpiały zwierzęta, nie wyobraża sobie naturalnej skóry czy futra w swoim otoczeniu, bo ich sumienie by cierpiało. To ważne, żeby być w zgodzie ze sobą. Po prostu.

Czasem bez zastanowienia, bez zwracania uwagi na wszystkie szczegóły wrzucam na bloga jakąś inspirację i wiecie co? Dobrze, gdy ktoś mówi: ale na tym zdjęciu jest futro, więc dla mnie jest to inspiracja nie do przyjęcia.
Bo zaczynam ZWRACAĆ UWAGĘ.


Ok, co z futrami sztucznymi? Potrafią być przepiękne, ale ponoć produkcja sztucznego futra na skalę przemysłową jest zabójcza dla środowiska. I - o ile mnie pamięć nie myli - zwróciła na to uwagę Joanna Krupa :) Nie śmieję się, bo powód do myślenia, inspirację można dostać od każdego, znanego nam czy nie.


Dla mnie sprawa jest prosta: kosmate, puszyste, włochate i mięsiste pledy, koce, narzuty, szale...
Nie dość, że piękne, to do zrobienia samemu, można je grupować, zestawiać, budować nimi cudownie przytulny klimat. Ot, w sam raz do przyjemnego przezimowania ;)
Z "włoskami" i bez nich, robione na drutach, z bardzo grubych i miękkich materiałów...


Jeśli czegoś nie mogę lub nie chcę mieć to dobrze, bo mam powód, żeby pokombinować i... mieć coś lepszego, piękniejszego!

Jak się czujecie patrząc na te focie? ;)


























 photo podpistroacutejk1050tyikropki_zps2600bf8f.png




49 komentarzy

  1. Rozszyfrowałaś może napis? Chętnie podprowadziłabym kilka pledzików:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten na pierwszym zdjęciu? Nie, ale mam nadzieję, że nie jest brzydki, bo aranżacja wspaniała ;)

      Usuń
  2. Rewelacyjnie.... uwielbiam, pledy, koce, narzuty, narzutki, dzierganki, patchworki, pikowanki.
    Też mam podobne przemyślenia co do futer naturalnym mówię nie, nad sztucznymi zastanawiam się co z nimi dalej (ale chyba istnieje recycling futer czy sztucznych skór?) przecież jak to się zmieli, zmasakruje to może da się coś z tego zrobić.
    Lubię sztuczne futrzaste narzuty i nawet uszyłam sobie taką właśnie z futra na metry. Myślę, że długo posłuży.

    Inspiracje jak zwykle w Twoim wydaniu miooooodzio!

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie do tej pory się kwestią sztucznych futer nie interesowałam, ale zacznę i sprawdzę.
      Bo nie ukrywam, że marzy mi się mały zgrabny fotel z odzysku i chciałabym go ubrać w coś bardzo kosmatego ;)

      U Ciebie za to zachwyca mnie narzuta patchwork pasy III multicolor. Już zaczęłam ją w myślach przymierzać do sypialni, którą planuję wyremontować wiosną :)

      Usuń
  3. uwielbiam wskoczyć i wtulić się w mięciutki kocyk :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! :)
      Taki przyjemny wpis jesienny ;)

      Usuń
  4. Czujemy się... ciepło :)
    I dzięki za miłe słowa odnośnie komentarzy, ale sama wiesz, że to Ty i Twoja, jakby na to nie patrzeć praca jest naszą inspiracją. Podziwiam Cię za częstotliwość i jakość produkowanych postów oraz niniejszym DZIEKUJĘ za kolejny miło rozpoczęty z Tobą / Wami dzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ajlowju normalnie :) Jesteś szczodrą osobą, nigdy nie skąpisz dobrych słów.

      Jeśli chodzi o jakość, to nie mnie oceniać, zaś co do ilości, to naprawdę wynika z weny i motywacji, a tych zdradliwych zjawisk jest więcej, gdy jest Wasz odzew.

      Dziękuję z całego serducha :*

      Usuń
  5. mięsa nie jadam , futra nie posiadam :)) ale kiedy widzę taką inspirację zazwyczaj nie komentuję nic zostawiając wszystkim wolność wyboru :) jednak cieszę się ,że Nasza Martusia temat pochwyciła i alternatywaę nam znalazła :))

    zatem niech dziś rządzą pledy :)) ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyśliłam się, że nie jadasz, bo zaglądam też na Twój blog kulinarny :)))
      Podoba mi się Twoja filozofia życiowa, Twoje podejście do zwierząt, konsekwencja wynikająca z miłości do nich oraz to, że nie narzucasz nikomu swojego światopoglądu, tylko spokojnie z czystym sumieniem robisz swoje :)
      :*

      Ja też się cieszę, że ten temat podjęłam. Z chęcią przemyślę swój stosunek do kilku spraw...

      Usuń
    2. :)) no to i Zostawiłaś mnie bez słowa.. ♥♥♥

      Usuń
    3. :)) no to i Zostawiłaś mnie bez słowa.. ♥♥♥

      Usuń
    4. :)) no to i Zostawiłaś mnie bez słowa.. ♥♥♥

      Usuń
    5. :)) no to i Zostawiłaś mnie bez słowa.. ♥♥♥

      Usuń
    6. :)) no to i Zostawiłaś mnie bez słowa.. ♥♥♥

      Usuń
    7. :)) no to i Zostawiłaś mnie bez słowa.. ♥♥♥

      Usuń
    8. :)) no to i Zostawiłaś mnie bez słowa.. ♥♥♥

      Usuń
    9. :)) no to i Zostawiłaś mnie bez słowa.. ♥♥♥

      Usuń
    10. O, blogger postanowił robić echo? ;D

      Usuń
  6. Wpis bardzo dla mnie, jestem właśnie na etapie szukania czegoś w co można się wtulić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybór wielki, tak samo, jak zakres cen ;)
      Ale to dobrze, bo też człowiek myśli, czego naprawdę chce, zamiast kupować niepotrzebne rzeczy, o!

      Usuń
  7. Aaaaaa jak widzę coś tak pięknego to zaczynam kochać zimę <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, kolejny cudny powód, żeby polubić zimniejsze miesiące ;)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. I o to chodzi i o to chodzi ;)
      Chyba, że nie lubisz, to mogę napisać o kąpielach w przeręblu ;D

      Usuń
  9. jejuuniu, a ja szukam sztucznego i muuuszę je mieć :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renata napisała wyżej o sztucznym na metry.
      Pewnie cenę ma korzystną, a nadać mu wymarzony kształt to już Ty na pewno będziesz umiała :)

      Usuń
  10. Ja nigdy nie trafiłam na futro, które byłoby tak milusie, by chciało się w nie wtulić. A la dziki są zbyt sztywne, a te liski zbyt łaskoczą tymi delikatnymi włoskami :P Ja nie przejmuję się specjalnie faktem, że coś pochodzi od zwierząt. Nie ma w tym nic złego. To nie jest tak, że nie mam nic przeciwko okrutnemu traktowaniu zwierząt. Ale wierzę, że wystarczy poprawiać jakość hodowli, a nie likwidować je zupełnie. Ale futer nie lubię po prostu z przyczyn estetycznych. Nie podobają mi się i tyle :) A dzisiejsze inspiracje dużo bardziej do mnie przemawiają! Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale nieskładnie to napisałam... wybacz! Ale właśnie wróciliśmy z Kolorado (wieeeelka sala zabaw dla dzieci) i padam ze zmęczenia! Tyle zjeżdżalni, ciasne rury... moc wrażeń :) Marcin już poszedł spać, a ja jeszcze resztkami sił próbuję tu coś zadziałać :P

      Usuń
    2. Spoko loko, wszystko zrozumiałam :) Mi się podoba idea czegoś kosmatego i wcale nie twierdzę, że to musi być futro. Zwłaszcza, że - jeśli mogę bez szkody dla środowiska i dla siebie - zastąpić futro czymś innym, to bardzo chętnie. Mamy teraz to szczęście, że jeśli w portfelu nie ma pustki, to wybór jest ogromny i nie ma rzeczy lepszych i gorszych z punktu widzenia estetycznego. Tylko od nas zależy, jak to wszystko skomponujemy.

      Sama bym chętnie się wyszalała w takim Kolorado! :D Ale rury w zjeżdżalniach pewnie za małe :)

      Usuń
  11. No kurcze nie wiem jak to napisać ale kilka lat temu kupiłam skórę renifera. Najprawdziwszego z Islandii. I gdyby nie fakt że skubany linieje to pewnie byłabym zadowolona, a tak trochę mi go żal. Że go ustrzelili. Bo pewnie i na mięso i na futra.

    A wełniane dodatki lubię bardzo. Koce, poduchy i inne miękkie sprawy. I kakao do tego plus ciekawa lektura ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie łudzę się, wiem że zwierzyna będzie nadal i to przez setki lat wykorzystywana choćby w kuchni. I zgadzam się, że jeśli już jakaś istota oddała dla nas życie, to należy "wykorzystać" ją całą.

      Dobre kakao albo czekolada i ciekawa książka? Do tego wystarczy mi tylko chwila spokoju, nawet kocyk nie jest konieczny ;)))

      Usuń
  12. Futro naturalne niestety nie dla mnie, bo mam potwornie wrażliwy nos (co do tego, że wykorzystuje się skórę zwierzęcia, które i tak zostało zabite, to sensowniejsze wydaje mi się, żeby czemuś służyło niż gniło, takie podejście nie będzie aktualne gdy doczekamy czasów, w których ludzie wszyscy jak jeden mąż będą wegetarianami). Futra sztuczne tym bardziej nie. Raz, że środowisko, dwa - widzę tę sztuczność i nie umiem zaakceptować;). Podobnie włóczki- tylko bawełna lub wełna. Zrobiłam sobie już 4 pledy z wełny (między innymi ten o który pytałaś) i ciągle mi mało;/. Bardzo podobają mi się te dziergane z ostatniego zdjęcia:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W 100% zgadzam się z Twoim podejściem: dopóki zabijamy zwierzęta na mięso, to uczciwie jest wykorzystać również ich skóry lub futra. Problemem jest dla mnie niestety to, że część zwierząt zabija się tylko na bardzo drogie i na pewno nie niezbędne do życia futra, skóry, kości (np. kły...).
      Dlatego nie zaryzykuję :)
      Co do sztucznych, to jeszcze nie jestem dobrze zorientowana w tym, o co chodzi z ich szkodliwością dla środowiska. Sztuczność jako taka chyba by mi tak w tym przypadku estetycznie nie przeszkadzała. To kwestia aranżacji no i samego pseudo-futra. Różowe mogłoby być bardzo zabawne :)

      Twój pled jest obłędny: gruby, w pięknym splocie, ciekawym kolorze. Ile to pracy to tylko sobie mogę wyobrazić :)

      Usuń
  13. chętnie zostałabym księżniczką na ziarnku grochu, byleby tylko móc wejść w posiadanie stert tych milutkich kocyków :)
    futro w domu? skóra na podłodze? czacha z rogami na ścianie? Nie, dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie: sterty są najbardziej malownicze, no i muszą być super-wygodne! Właściwie to kanapa czy fotel do takiej sterty niepotrzebne :)
      Kiedy byłam nastolatką uznawałam tylko "mieszkanie" na podłodze. Robiłam na niej wszystko, aż się Mama zbuntowała, że jem ja zwierzę ;D

      Usuń
  14. W temacie ciepłości i przytulności nieskromnie polecam moje szaraki - skutecznie zastępują futro...a ta kolekcja pledów jest świetna - zdjęcie trzecie z szarymi, ciepłymi fakturami - mój faworyt!

    dobrego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudne te szaraki! Zresztą nie tylko one. Masz naprawdę unikalny styl :)

      Usuń
  15. Mnostwo zdjec w podobnym klimacie znajdziesz na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, bo regularnie zaglądam i mam w ulubionych :)
      Siłą rzeczy i dlatego, że się wzajemnie inspirujemy, pojawiają się u nas podobne tematy. Lubię to, bo mogę patrzeć na podobne tematy Waszymi oczami i cieszyć się podobieństwami i różnicami :)

      Usuń
  16. Ciepło, cieplej, coraz cieplej ...nie , nie od grzejnika, który własnie odkęciłam, ale od patrzenia na te zdjecia. Chyba musze się zaopatrzyć w więcej takich nakryć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :) Chyba muszę się udać na jakąś wycieczkę do lumpeksu i kupić kilka swetrów do patchworka :)

      Usuń
  17. A ja lubię futra... moich zwierzątek:-) cztery puchate koty i jeden długowłosy pies wystarczą za wszystkie pledy, kocyki, kołderki. Jedyna wada takiego okrycia: sama staję się futrzakiem po kontakcie z nim, dlatego nie mam pledzików (kiedyś miałam, ale przy moim maniakalnym czyszczeniu z każdego włoska i postępującej alergii, stwierdziłam, że trzeba wybrać: uwiązanie do odkurzacza albo przywiązanie do zwierząt, manii czyszczenia nie mogę się pozbyć i futrzaków też nie nawet kosztem zdrowia, została filcowa sofa i fotel, ale ekspresowe sprzątanie mam już wyćwiczone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te futra dodatkowo dają PRAWDZIWE ciepło i mruczą, przytulają się i są najpiękniejsze na świecie :)
      Nie mają konkurencji!
      I, jak widać po Twoim przykładzie, można pogodzić zamiłowanie do porządku z mieszkaniem ze zwierzyną.
      Muszę Twój komentarz komuś pokazać!

      Usuń
  18. Dużo by pisać o futrach i ekologii ... tak naprawdę gdyby człowiek szanował inne gatunki , a przeds wszystkim swój i trzymał się zasady 'nie rób drugiemu co tobie nie miłe świat byłby lepszy . Dzieci i koty wyrzucają do śmietników , futra z szynszyli nie zrobią ....ale skoro potrzebujemy mięsa do życia to futro też można wykorzystać .... jestem weterynarzem szanuję zwierzęta , ale nie potrafiłabym nie jeść mięsa , buty ze skóry noszę i nie jestem z tego dumna , ale nie zabiłabym nawet pośrednio szynszyli czy norki dla futra ... fajnie , że wpadłaś do mnie na candy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważko, napisałaś właśnie to, co ja bym napisała, gdybym umiała wydobyć to z głowy :) Właśnie tak jak Ty uważam! :)))

      Pewnie, że wpadłam, bo śliczny i blog i prezent! :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz. Każdy komentarz jest mądry i potrzebny! Kocham komentarze!!! ;D

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Instagram