Śpię. Siedzę w pracy, dzielnie podpieram się łokciami o biurko, pod nosem stos papierów, że niby pracuję, a ja śpię.
Kolejną noc Brazylia tak dawała do wiwatu, że zapomnij, człowieniu, o śnie...

Może ktoś chce na noc przejmować małego ślicznego kociaczka "pci" żeńskiej? Będę odbierać rano, obiecuję ;D
Uwielbiam tą małą frygę-świruskę, ale jest tak ruchliwa i zabawowa, że wymiękam przy niej.

Bilans z dwóch tygodni jej pobytu u nas:
kąpiel w klozecie
zamknięcie w lodówce
powieszenie się na sznurku od rolety w sypialni
zrzucenie żelazka na braciszka (Bombiszka)
zrzucenie doniczki, z której woda rozlała się po całej zawartości ażurowego barku
zgubienie wszystkich zabawek i szukanie ich pazurami pod kanapą
ssanie co wieczór Bombelkowego cycka w oczekiwaniu na mleko, a Bombik przerażon...

Zadrapań na ciele własnym i M. nie liczę, bo zasnę przy doliczeniu do 50 ;D

Spać spać spać spać spać!
A tą małą pindzię kocham i nie oddam nawet na godzinę, nie liczcie na to ;PPP


Może czas na łóżko piętrowe. Takie pod samym sufitem i na które trzeba wbić się o tyczce, żeby TAKA JEDNA nie dała rady też tam wleźć ;D











Chętnie znalazłabym więcej inspiracji, ale - uwierzcie mi - opada mi głowa, oddech zwalnia... no zasypiam :D
Obym jutro miała więcej sił! 




 photo podpistroacutejk1050tyikropki_zps2600bf8f.png



33 komentarze

  1. przeczytałam "Brazylia dała do wiwatu" i pomyślałam, że niezły z Ciebie kibic ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahahaha ;D
      Oglądam głównie siatkówkę i rzadko kibicuję Brazylii, bo choć to bardzo sympatyczna drużyna, która potrafi grać porywającą siatkówkę, to tyle lat byli nie do pokonania, że ileż można ;)

      Usuń
    2. też pomyślałam na początku, że o sporcie mowa:D to nieźle daje Ci popalić:) jak z bobasem:)))
      a na piętrowym to ja spałam jak byłam dzieckiem fajna sprawa:)

      Usuń
    3. Oj Wy, dziewczyny, pod każdym pretekstem od razu widzicie kilkunastu świetnie zbudowanych mężczyzn na trawie ;DDD

      Usuń
  2. Jest szansa, że Brazylia z tego wyrośnie? Bo z posta wydaje mi się,że maluchem jeszcze jest. A piętrowe spanko - fajna opcja! Najbardziej podoba mi się to z rowerem pod spodem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie można jeszcze powiedzieć, jaka będzie, jaki będzie miała charakter. Jest za mała :)
      Zobaczymy, czy zostanie takim psotnikiem, czy wybierze opcję kanapową. Niejeden rozrabiający kot np. po sterylizacji się zmienia w przymilne stworzonko.
      Prz czym przymilna, mrucząca i kochana na maksa ona też potrafi być :)
      Ale woli zabawę niż tulenie na razie.

      Tak, to z rowerem jest ewidentnie dla dorosłych! Bo nie wiem czemu, ale łóżka piętrowe znajduję głównie w pokojach dziecięcych albo w hostelach...

      Usuń
  3. Skąd ja to znam:) kąpiel zaliczona ze trzy razy i wielka obraza połączona z awanturą, że pańcia nie uratowała przez zamoczeniem futerka. Do tego absolutna niemożność pozostawania samotnie za drzwiami, kiedy ktoś przebywa w łazience i konieczność usadowienia się na karku w chwilach mocno intymnych - uniemożliwienie każdorazowo kończyło się karczemną awanturą i jawnym okazywaniem niezadowolenia. No i obligatoryjne spanie na głowie pańci połączone z ciamkaniem włosów (przez miesiąc spałam w czapce, chcąc uchronić resztki fryzury). Zwalone doniczki, stłuczony klosz od lampy i aportowanie z piłeczką. Ale to mija:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rżę :DDDD
      Ciamkanie włosów jest boskie! Od urodzenia mam na głowie tylko resztki fryzury, więc mi to wisi ;D

      Aportowanie piłeczki niektórym kotom zostaje na zawsze :)

      Usuń
    2. Żesz no! mojej nie zostało, a to było przekomiczne. Aktualnie kocisko spędza czas głównie na spaniu, myciu, jedzeniu, myciu, spaniu... czy wspominałam już o spaniu?:)

      Usuń
  4. Serio liczysz na to że nie wlezie?:))) Z drugiej strony miejsce na rower by było.

    Po cichutku wycofuję się...
    Dobranoc...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, miejsce na rower!
      Ale chcialabys się tak izolować od kociego mruczenia i udeptywania miejsca przed snem i wtulania ciepłej kulki w ten dołek na szyji kiedy się śpi na brzuchu? Przemyśl Ty to kobito.
      Ekhm, przespij się z tym pomysłem :D

      Usuń
    2. No dzięki, Dziołszki ;D
      Rower zimuje u sąsiadów, więc przynajmniej na rok sprawa jest odłożona.

      Młoda na razie udeptuje głównie Bombiszka i próbuje ssać jego bezmleczne sutki ;D A on taki przestraszony, nasza pupcia wołowa... Ech :)
      Nie, w życiu nie ma takiej opcji, że śpimy bez kotów :)

      Usuń
  5. jak byłam małą dziewczynką to zawsze marzyły mi się takie piętrowe łóżka:)))
    o kurcze no to macie niewesoło...
    życze dużo snu Funitko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ne jest źle :) Wesoło jest bardzo, tylko mało snu :) Nie umiem się naprawdę złościć na takie małe śmieszne głupiutkie zwierzątko, które miauczy na lampę sufitową ;D
      Zobaczymy, co jeszcze wymyśli. Oby tylko sobie albo Bombelkowi nie zrobiła kuku.

      My z Bratem też marzyliśmy, bo jakiś czas mieliśmy wspólny pokój. Ale gdyby było piętrowe, to... byłaby straszna wojna o to, kto na górze! ;)

      Usuń
  6. Wow, to przedostatnie! Chociaz ostatnie tez! Dobry pomysl, jesli ma sie malo miejsca. Co do Bazylki - chyba sobie zasluzyliscie i juz! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To przedostatnie w letnim domku byłoby przefajnym rozwiązaniem!

      Tak i sobie to chwalimy, wbrew mojemu chwilowemu marudzeniu ;)

      Usuń
  7. Uwielbiam takie kociakowe opowiastki. Może panna spoważnieje z czasem, jak moja obłąkańcza szalona Kimbra, co budziła nas dzień w dzień o 5 rano. Teraz leży, śpi i wykłada brzuszek do głasków. Sporadycznie oddaje się głośnym zabawom ze starszym Kociem. ;)
    A co do piętrowych łóżek, to mam takie wspomnienie z dzieciństwa, że bardzo chciałam takie, ale kiedyś na wycieczce do Legolandu w nocy po prostu spadłam z górnej "półki" po ciemku na podłogę... I mi się odechciało takie mieć. :D Ale w sumie fajne są!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurdesz! Nic sobie nie zrobiłaś???

      Usuń
  8. Czyli charakterny koteczek się Wam trafił hehe. Łóżko piętrowe to dobry pomysł, nie ze względu na koteczka, bo on wyleżć potrafi wszędzie :) ale na extra miejse do wykorzystania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie :) Te kocie opowieści są tylko pretekstem, żeby pokazać garstkę inspiracji łóżkowych ;D
      Bardzo mnie ostatnio interesuje temat przechowywania, wykorzystywania każdego skrawka małego mieszkania i zachowania jeszcze jego dobrego wyglądu :)

      Usuń
  9. oj to nieźle :))) szaleństwo w domu:)) pomysł na łózko piętrowe..może jak będą dzieci:)))

    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież jesteśmy wszyscy dużymi dziećmi, dlaczego mamy sobie żałować TERAZ? ;)

      Usuń
  10. Co Ty wiesz o kocim rozrabiactwie...;) Całuję TĘ JEDNĄ i TEGO DRUGIEGO TEŻ, Tobie życząc kolorowych snów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahahaha :D U Ciebie faktycznie stado grasuje i tupie ;D
      Też tak chcę!

      Uściski i głaski i buzior :*

      Usuń
  11. No ładnie, tak w pracy przysypiać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Powinnaś wziąć urlop kocierzyński;).
    A piętrowe łóżka sa u nas praktykowane - ciężko się dzieciom z nimi rozstać gdy np. dostają własny pokój. Ja sama jako dziecko mieszkałam "na górze" (hehe, przywilej starszej siostry;)), tato zrobił nam łóżko sam, przez tydzień, w piwnicy w bloku. Byliśmy z niego ( z taty i łóżka) bardzo dumni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki tato to skarb! Zrobi i jest radocha :))) Wnętrzarskie zdolności masz po nim?

      Kocierzyński :DDD

      Usuń
  13. Ha, moje rude to niby 4 letnie kocisko, ale chyba zatrzymało się na etapie wczesnego kocięstwa. Nie raz budzę się z patyczkiem z piórkami w ręku - hmm bawię się z nim przez sen? czy huncwot sam mi w łapę wsadza? :-|
    Uściski :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczekaj, następnym razem obudzisz się z puszką whiskasa w jednej, a otwieraczem do konserw w drugiej.
      Akurat takich rzeczy koty się nadzwyczaj chętnie i szybko uczą ;D

      Usuń
  14. funitko jak piszesz, że nie możesz spać to przypomina mi się jak moja mała wstawała 2 razy w nocy na papu :) teraz się wysypiam za to Ty masz harce nocne ;) może jej miną :)
    tylko nie uśnij przy tym biurku ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie porównam tych dwóch sytuacji :))) Jak już zasnę, to w miarę śpię, o ile nie ma huknięcia jakiegoś.
      A przy małym bejbi to sen musi być czujny jak nie wiem, co... :) Naturalna sprawa :)

      Uściski dla córci :*

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz. Każdy komentarz jest mądry i potrzebny! Kocham komentarze!!! ;D

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Instagram