Jest pewien powód, dla którego lubię film "Pracująca dziewczyna".
Lubię komedie, lubię bajkę o Kopciuszku i amerykański mit "od pucybuta do milionera", ale to nie to.
Lubię wiedzieć, złapać ten moment, w którym wszystko się zaczyna.
Mam świadomość, że całkiem spore, a bywa, że i wielkie rzeczy, zaczynają się często od małych, z pozoru nic nieznaczących wydarzeń.
Wielka miłość ma początek w telefonicznej pomyłce, wspaniała kariera w dziwnym pomyśle, który przyszedł nam do głowy w toalecie ;D, a życiowy cel w przypadkowym poznaniu człowieka, którego niby nie mieliśmy prawa poznać.

Ten wstęp jest trochę na wyrost, bo chcę Wam napisać o meblach i dodatkach wnętrzarskich, a umówmy się, że są to sprawy "pikusiowe" w porównaniu do przykładów powyżej.
No ale lubię, jak jest wstęp, rozwinięcie i zakończenie, dobrze mnie wytresowali w szkole ;DDD

Idę o zakład, że każdy, kto w miarę regularnie czyta wnętrzarską prasę albo surfuje po wnętrzarskich blogach widział choć raz ten stolik (Don't Leave Me):







Ten mebelek w wersji szarej albo w kolorze morskiej, jasnej zieleni (dwie sztuki na ostatnim zdjęciu) jest moim marzeniem od dawna, ale nie zagłębiałam się nigdy w szczegóły, kto i dla kogo go zaprojektował Thomas Bentzen dla HAY), ile kosztuje (wiedziałam, że niemało), jakoś tak wyszło ;)
Sobie po prostu był w moich zakładkach must have dla domu.

W lutowym numerze angielskiego Elle Deco jest bardzo przydatny artykuł o tym, jak urządzać garderobę, żeby była nie tylko praktyczna, funkcjonalna i pakowna, ale i stylowa. Porady dotyczą nie tylko pomieszczeń o wymiarach całego mojego mieszkania, są dla "normalnych" ludzi ;)
W sekcji pomysłów na wersje minimalistyczne, nowoczesne, znalazłam przepiękne wprost pudełka Box Box, które od razu mi się zamarzyły i rozpoczęłam poszukiwania:



    

Są proste, pastelowe (ale nie tylko), dyskretne, stwarzają nieograniczone możliwości kompozycyjne - żal je chować w garderobie!
Kilka w kolorze i 2-3 sztuki w "zeszytową" kratkę i nie muszę mieć komody ;D

Ale te pudełka, choć tak mnie oczarowały, jeszcze nie sprawiły, że przy nazwie duńskiej marki HAY postawiłam serduszko.

Sprawił to system geometrycznych tacek Kaleido z proszkowanej stali, zaprojektowanych przez Clarę von Zweigbergk. 5 kształtów, 9 kolorów, zabawa do rana ;D




Dlaczego Kaleido? Ano zgadnijcie ;) To nie jest trudne!
Pani von Zweigbergk lubi geometrię, oto dowód:


Teraz mogę ogłosić: uwielbiam projekty HAY, ich styl i kierunek, ich kolory i proste formy. Chcę wszystko!!! ;D 
hay.dk 

 
Krzesła About a Chair AAC22/AAC23

 
Sofa Bjørn


Stolik Bella

 
Pościel Minimal


 
System półek Curiosity Box

 
Wieszaki Gym



I wisienka na torcie, czyli zestaw pudełek do niewielkich podarunków czyli Flap :)

 
Jestem bałaganiarą, ale coś czuję, że otoczona pomysłami HAY, nie dałabym rady pielęgnować tej brzydkiej cechy.
Ich rozwiązania, kolory, wzory same narzucają idealny porządek.
I nie jest przy tym zbyt sterylnie i zimno :)

Wszystkie zdjęcia i informacje: hay.dk



Pucio! ;D
Wasza fu

*I*
V




16 komentarzy

  1. ale Ty cuda wynajdujesz kobitko!!!!!!!:) te tace są boskie i krzesła no i te kolory! wow:))) robi wrażenie
    buziaki i dzięki za udział w zabawie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wynajduję, a później piszczę, że to chcę i tamto i owamto i z tego wszystkiego to na pociechę se lody kupuję i dupa mi rośnie od tego designu! ;D

      Usuń
  2. To teraz się mogę zrewanżować; kocham HAY od dawna bez wzajemności! Do Kapibary planuje dodać niedługo segregatory-pliski:
    http://www.hay.dk/#/site/products/accesories/plisse

    -serdecznie pozdrawiam, Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudowne są te cieniowane pliski, jak sukienki letnie!
      I pudełka sprowadź, co?
      I tace! ;D

      Usuń
  3. Ze trzy tacki sześciokątne oczywiście, czarny wieszak- niekoniecznie czarny, oraz pościel plis! (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ja też, kto nam kupi, nie ma chętnych?! ;D

      Usuń
  4. Biorę większość z tych cudowności :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Geometria, z tym mi się własnie Fu najbardziej kojarzysz :) Piękne rzeczy, zwłaszcza tace :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robiłam dziś projekt jarmilkowy geometryczny i aż się ofukałam, taki mi beznadziejny wyszedł :(

      Usuń
  6. No nie znałam jeszcze tego stolika, och co ja wiem o świecie... Ale, ale wczoraj w którymś holenderskim magazynie widziałam te śmiesze wieszaki Gym i zastanawiałam się co to to jest (bo nie wisiało, a leżało ;)) To tylko mi przypomina zeby tu jak najczesciej wchodzic!! *chociaz jest jeden minus, powoli remontujemy mieszkanie w PL i juz widze ze mi sie w d...ie przewraca od tych cudenek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem, Mamo, skoro nie znałaś tego stolika, to nie wiem, czy mogę jeszcze z Tobą rozmawiać...
      Zapytam męża.
      ;D

      Oj tam, oj tam, chmurkę sobie sama umiałaś zrobić :)

      Usuń
  7. powiem tak... wszystko przepiękne, ale ta gemoetria we wnętrzach mnie wciągnęła :D
    jest tak magiczna...tak bajeczna o_O kocham ją, zachwycam się każdą formą :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mam wlasnie obsesje na punkcie Haya- prostota, fantastyczna paleta kolorow i swiezosc...lovely #:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jesteśmy dwie obsesyjne HAYmaniaczki. O, nie, jest nas więcej.
      Choćby stoliczek, choćby wieszaczek. Pudełeczko!

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz. Każdy komentarz jest mądry i potrzebny! Kocham komentarze!!! ;D

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Instagram