Słuchacie muzyki?
Jesteście koneserami, znawcami, melomanami, czy ot tak po prostu, niech sobie coś plimka z głośników albo i nie? ;-)

Jeden ukochany gatunek czy lubicie wszystko w zależności od nastroju?
Głośno czy cicho? Z głośników czy słuchawek?
A może tylko na żywo???

Dla mnie muza to nieodłączny element życia i szczęścia.
Słucham wszędzie, lubię wiele, wydawałoby się, zupełnie nie pasujących do siebie kapel i utworów.
Chętnie jeżdżę na koncerty.
Kupuję legalne płyty!
Poszukuję, sprawdzam, rozmawiam o tym.
Z moim Braciszkiem potrafimy przegadać pół godziny o jednym utworze (serio, np. o tym: Baroness - Cocainium) :-D

I mam z tym pewien problemiczek.
Specjalnie głupio zdrabniam, bo nie jest to żadna kwestia życiowa ;-)

Mianowicie: sprzęt grający.
Jeszcze odtwarzacz i wzmacniacz, jak cię mogę, bo stoją w ikeowskiej, przewiewnej, otwieranej szafce i można zamknąć, żeby nie kłuły w oczy swym niepasującym do reszty wnętrza wyglądem i dizajnem.

Ale głośniki...
No więc mamy piękne, ręcznie robione, WIELKIE, głośniki.
Tak, są piękne, ale nie zgrywają się kompletnie z niczym, są jak ciemne słupy na tle mojej ukochanej bieli.
Nauczyłam się ich nie zauważać, ale to nie zawsze działa...
Mąż czci je jak jakieś anielskie artefakty i nie pozwala dotknąć.
Hm, muszę sprawdzić, czy nie zrobi im krzywdy przemalowanie na biało. Może choć na to się zgodzi, jeśli twórca głośników zapewni, że zmiana koloru nie wpłynie na jakość dźwięku.

Batalia przede mną :-)

Macie taki problem u siebie?
No powiedzcie, że tak (choć nie życzę Wam żadnych, żadniutkich problemów!) :-D
Bo już zaczynam myśleć, że zwariowałam i że tylko mi coś nie "pasi"...

Zwłaszcza, jak popatrzę na nowoczesny sprzęt grający, który nie dość, że wspaniale wydobywa dźwięki i pozwala się cieszyć muzyką, to jeszcze jest cenną ozdobą wnętrza.

O, proszę:













Ojej ojej, przygarnęłabym kilka sztuk i postawiła zamiast naszych kolubryniastych wieżowców ;-)))


xoxo
Wasza fu




17 komentarzy

  1. Miałam podobny problem z kolumnami(dużymi i czarnymi). Doczekałam zmiany sprzętu na nowy i postawiłam warunek - małe zgrabne kolumny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, masz dobre zdolności negocjacyjne?
      To poratuj i zdradź, jakich argumentów użyłaś :-)))

      Usuń
    2. Strona widzę ciekawa, masz dobra pozycje w google, ale chyba na niej nie zarabiasz. jest dobry sposob na zarobek na kazdym niemal typie bloga, wpisz sobie w google - jak zarobić na blogu drugą wypłatę

      Usuń
  2. Jakże nie zachwycac się tak piękną formą przekazu muzycznego. Piekny design!
    Pozdrawiam cieplutko

    P>S> Telepatia? ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, ze nie pokazalas rzeczonych kolumn/ glosnikow, ake zakladam, ze sa fantastycznym przykladem dawnej jakosci i recznej roboty. Chcialabym takie miec i z pewnoscia nie przemalowalabym ich na bialo. Skoro mezowi sie podobaja takie jakie sa to po co to zmieniac? Nasi panowie tez maja prawa do wlasnego zdania jesli chodzi o wnetrza, przeciez to wspolna przestrzen.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdo, najpierw rzecz najważniejsza: widzę, że Twoja wypowiedź jest z serca i to mnie absolutnie urzeka.
      Więc mogę się tylko pokornie wytłumaczyć :-)
      Głośniki nie są przykładem roboty aż tak dawnej :-) Są naprawdę niezbyt piękne (pokażę Ci je, obiecuję), natomiast z punktu widzenia dźwiękowego, audiofilskiego, wspaniale spełniają swoją rolę. Cała para rzemieślnika poszła w gwizdek dźwięku, a nie designu. Ok.

      Nie zrobiłabym im niczego, co spowodowałoby pogorszenie przekazu.

      Mąż zdania w kwestii ich wyglądu nie ma i nie ma z tym problemu. Ja też nie ;-)
      Wolałby po prostu, żeby nic im się złego nie stało.

      A w kwestii wnętrz, owszem, mamy małe tarcia i przyznam się, że robię wszystko, żeby postawić na swoim.
      Bo doświadczenie mówi mi, że po fakcie zawsze słyszę "miałaś rację" :-D

      W tym jednak przypadku delikatność i zgoda na Jego wizję są dla mnie szczególnie ważne i uszanuję każdą decyzję.
      W końcu to nie kolor kanapy, który można odmienić kompletem poduszek i w końcu to jego skarby :-)

      Usuń
  4. No też, Fu... W sumie nie mam pewności, że nasze domowe stosunki pozamałżeńskie wróciły do normy, od kiedy powiedziałam, że w projekcie nie ma miejsca na TE głośniki w TYM miejscu. Tyle, że to mój nam "zmniejszył" projekt części dziennej, więc, jakby tego... Podobno zmieniliśmy koncepcję na coś super pięknego i małego, i nie będzie kosztowało więcej niż jedna nerka... cdn :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz to jestem zaciekawiona do czerwoności!!! Chcę zobaczyć te wynalazki!
      Tak, żeby się pognębić z deczka.
      U mnie raczej zmiany nie będzie: dziś tyle wydałam w Ikei, że boję się wspominać o jakichkolwiek wnętrzarskich pomysłach przez najbliższy miesiąc ;-)

      Usuń
  5. Do Marshalla mam słabość (choć nie każdy gitarzysta lubi, to ja sobie cenię), więc taki głośnik świetnie wpasowałby mi się do mieszkania :)
    A co do malowania - może warto je czymś oblepić? Jakąś taśmą czy folią, etc. Skoro samochody się da, to i głośniki powinno bezproblemowo, nawet jakiś materiałowy pokrowiec nie byłby zły. Znaczy, malować zawsze można, ale jeśli mąż się boi trwałego efektu, może można w ten sposób podejść do tematu? No i tak pewnie oryginalniej, nawet jeśli w realizację trzeba by włożyć trochę wysiłku.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia jakby kto pytał to ja jestem koneserem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawe propozycje. Każdy z głośników odnalazłby się zarówno w nowym domu czy mieszkaniu, a niektóre także w pomieszczeniu urządzonym w stylu retro :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też uwielbiam słuchać muzyki :) A taki pomysł na połączenie bajecznego pokoju z klimatyczną muzyka jest niesamowity :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawy artykuł:) Bardzo ładny styl pokazałaś nam na zdjęciach. Uwielbiam takie wnętrza:) Wszystkie głośniki są ciekawe i fajnie ozdabiają pokoje. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zawsze właśnie chciałem mieć takie sprzęt grający w domu. Ale powoli moje marzenie zaczyna się spełniać :) Bardzo podoba mi się ten głośnik przymocowany do ściany. +10 dla estetyki wnętrz :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Sprzęt grający w pokoju to znakomity pomysł na poprawę nastroju :) Zwłaszcza jak człowiek wyczerpany wroci do domu i chce się zrelaksować w rytmach swoich ulubionych przebojów :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam taki sam sprzęt grający u siebie w pokoju :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Każdy komentarz jest mądry i potrzebny! Kocham komentarze!!! ;D

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Instagram