Bez poduszek nudno jest ;)

Bez poduszek kanapa jest tylko kanapą i mniejsza szansa, że zamieni się w kilka sekund w wygodną leżankę. Bez poduszek kanapa zawsze wygląda tak samo.

Bez poduszek nie ma opcji usadzenia nadmiarowych gości na podłodze ale tak, by było im komfortowo i by jeszcze kiedyś chcieli nas odwiedzić ;)

Bez poduszek koty nie mają się na czym kokosić (bo przecież specjalne legowisko jest fuj i kto to widział, żeby porządny kot spał na czymś, co zostało kupione specjalnie dla niego) ;)

Bez poduszek ciężko jest zafundować sobie sezonową albo pod wpływem nastroju wymyśloną metamorfozę pokoju za grosze.

Poduszki to naprawdę bardzo sprytne dekoracje, dające wiele możliwości, jeśli chodzi o błyskawiczna odmianę wnętrza lub zamaskowanie jego niedoskonałości (plama na kanapie, ratunku!!!).

Mam słabość do poduszek niezbyt poważnych, kolorowych, z nadrukami kojarzącymi się raczej z pokojem dziecka. Lubię konkretne, graficzne wzory. Kontrasty. Kolory.
Żadne tam romantyczne blade różyczki ledwie widoczne na pastelowym tle.

A Wy jakie podusie lubicie?



PODUSZKI DLA MNIE:










1. Poduszka wąż (Ferm Living) - do kupienia np. w Mukaki and Friends.


 






2. Poduszka z sową (Donna Wilson) - do kupienia np. w Cocoshki.







3. Poduszka Stockholm (Ikea) - do kupienia w Ikea.





4. Poduszka Lulu (Sebra) - do kupienia np. w Scandinavian Living.





5. Poduszka trójkąty (Dekoboko) - do kupienia np. w Formazone.


 kolaż własny :)



I jeszcze tylko chciałabym zaznaczyć, że poduszek w swoich inspiracjach mam chyba z 50...
Ale narzuciłam sobie formułę, żeby w chciejstwach pokazywać tylko po 5 sztuk, więc teraz mam ;)







podpis photo podpis_zps20d4de9e.png




29 komentarzy

  1. Oh też kocham poduchy, ale nienawidzę mojego salonu, więc brak mi motywcji, żeby je zmienić... :/ ale zainspirowałaś mnie, chciałabym uszyć sobie poduchy, więc teraz muszę tylko znaleźć odpowiednie tkaniny ;P
    PS. Mówiłam Ci już że nowy wygląd wymiata? Nie? to móffię teraz :D rządzisz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weronika, poduchami możesz odmienić cały salon. A na pewno nie kosztują tyle, co nowa kanapa, meble i malowanie ;))) Więc proszę bez wymówek, zwłaszcza, że sama potrafisz szyć i tworzyć i w ogóle :)

      Jaaaaaa, dzięki za to o wyglądzie. Blogusiek aż pokraśniał ;D
      :***

      Usuń
  2. takiego węża kiedyś dzieciom z szalika zrobiłam ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, zdolniejsi maja w życiu lepiej ;)))
      Mniej zdolni albo cierpią, że czegoś nie mają albo wydają myljony i później nie mają na smalec do chleba ;)

      Usuń
  3. haa tez kocham poduszki i dlatego na mojej kanapie jest kazda poduszka z innej wsi,hee,chcialam napisac kazda poduszka jest inna,no i absolutnie nie ma tam poduszki w prawie niewidzialne rozyczki:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak napisałam o tych różyczkach i się przestraszyłam, że kogoś może mogę urazić.
      Ale chyba nie tym razem ;)))

      Każda poduszka z innej wsi to dobre określenie :)

      Usuń
  4. Podoba mi się nr 3, bo, choć ciężko w to uwierzyć, nie mam jeszcze żadnej b&w :) Zapraszam na konkurs :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. B&W są ekstra jako takie poduszkowe tło, "wypełniacz". Dają fajny kontrast i można do nich dobrać co tylko się zamarzy :)

      Dzięki :)

      Usuń
  5. to ja zapraszam do mnie - poduch na decorisland.pl do wyboru - do koloru - glownie czarno białego ;)
    A poducha lulu swietna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, kilka poduś u Ciebie to prawdziwe śliczności. I gałki i wazoniki, oj, oj, poziom chciejstwa mi wzrósł przez Ciebie ;D

      Usuń
  6. Na chwilę (no może trochę dłużej) wycięło mnie z blogowego świata a u Ciebie tyle nowych postów do przeczytania, tyle ładności do obejrzenia. I piękny nowy główny Funitowy banerek!!! Rozsiadam się wygodnie i zabieram do nadrabiania zaległości. I niestety nie siedzę na poduszkach, bo wszystkie zajęte przez koty. Tak, tak już dawno temu doszłam do wniosku, że sa pewne rzeczy które kupujemy tylko dla nich, tak jest z poduchami :-) I wiesz moje 4 bestie mają swoje ulubione, nie że każdy na każdej :-)))
    całuję Funitko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kavka na twardym zydelku, a futrzaste stwory mrucząc, wylegują się na dekoracyjnych poduchach. Wróć: na wszelkich poduchach ;) Już to widzę!
      A to, że koty mają swoje jasno określone upodobania, graniczące wręcz z gustem to rzecz jasna ;D

      Dzięki za słówko o banerze, Kavko :*

      Usuń
  7. Uwielbiam poduszki! Większość sama szyję, haftuje, ozdabiam, ale ostatnio kupiłam sobie taką bardzo miękką i puszystą na sferawnetrz.com.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale masz fajnie z tym, że umiesz sama sobie coś pięknego stworzyć! :)

      Usuń
  8. Zakochałam się w sówce! A potem zobaczyłam cenę i się z miejsca odkochałam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie... Donna Wilson się ceni.
      Ech :)
      Całkowicie Cię rozumiem, bo choćby mi kilka stów na głowę z gałęzi spadło, to bym się wahała przy zakupie, pomimo absolutnej piękności tej podusi.

      Usuń
  9. i ja lubię poduszki,właśnie w h&m home na wyprzedaży upolowałam poduszke w różowy chevron i tak się teraz zastanawiam czy mi pasuje do moich szarości czy nie..
    z Twoich podoba mi się sówka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myszko, przecież szary i różowy w każdym odcieniu to chyba najpiękniejsze zestawienie kolorów EVER! ;D
      Muszę zobaczyć zdjęcie, no muszę!
      I szewron bardzo lubię, więc podwójnie muszę.

      Usuń
    2. z pewnością pojawi się w następnym poście :)

      Usuń
    3. To czekam, bo widzę, że jeszcze nie ma ;)))

      Usuń
  10. Czekam na kolejny poduszkowy post, bo gust mam chyba podobny, a czeka mnie metamorfoza kanapy :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obiecuję, że będzie niedługo, bo już czas pochwalić się moim wyśnionym poduszkowym zakupem. Od dawna marzyłam o czymś pewnej firmy i mam! :) Za połowę ceny :)

      Usuń
  11. Słyszałam, że czasami z pozoru szare wnętrze można jedną - dwoma poduszkami o jaskrawym kolorze obudzić. To fajny zabieg kolorystyczny, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  12. Z własnego doświadczenia wiemy, że tego typu poduszki, dywaniki potrafią genialnie urozmaicić wnętrze. Wystarczy dodać troszkę koloru w postaci dodatków i pomieszczenie wygląda całkiem inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdążyłam zauważyć, że takie dodatki są bardzo modne. Chyba je wykorzystam do mojej jesiennej aranżacji..

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja jestem zdania, że małe poduszki do aranżacji swojego wnętrza są jak najbardziej dobrym pomysłem. Natomiast do spania, to od zawsze decyduję się na naturalne poduszki https://senpo.pl/poduszki/poduszki-naturalne które są idealne do spania. Gwarantuję, że każdy śpioch się na nich wyśpi :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Każdy komentarz jest mądry i potrzebny! Kocham komentarze!!! ;D

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Instagram