Lubię, kiedy wiatr podczas upalnego dnia od czasu do czasu wzdyma zasłonki, firanki, muślinki ;)

Dekorowanie domu tekstyliami to sztuka. Ale, jeśli się do tego przyłożyć, efekty bywają wyśmienite! Więc warto ćwiczyć.

Tekstyliami można ulubione, piękne miejsce we wnętrzu podkreślić, można zmiękczyć charakter pomieszczenia, można ze zwykłej, seryjnie produkowanej sofy uczynić niepowtarzalną oazę, można z zimnego sterylnego pokoju zrobić romantyczne gniazdko.
Wystarczą dobre tekstylia i czasem światło świec ;)

Ze względu na taką jedną, co ma cztery łapy oraz chyba z tysiąc ostrych pazurków, nie bardzo mogę się otoczyć zwiewnymi firankami, które odgradzałyby mnie od świata, nie zabierając jednocześnie światła.
W ogóle każda tkanina, czy to roleta, czy to zasłona, zwieszająca się z okna, strasznie tę pindzię interesuje.
Nasze zasłony w sypialni mają niecałe 2 miesiące, a wyglądają, jakby je ktoś dziurkaczem potraktował. Ech :)

Lubię, kiedy wiatr… i będę lubić bez względu na zwierzynę, która nie ma za grosz zrozumienia dla mego zamiłowania do pięknych, lekkich, wzorzystych tkanin!






























Ekhem… ;D






  








8 komentarzy

  1. O tak! Ja też uwielbiam tekstylia w domu, powiewające firanko-zasłonki, poduszki, narzuty, luźno zwisające obrusy. Najlepiej z lnu. Zresztą uwielbiam tkaniny i zgadzam się, że potrafią zupełnie odmienić wnętrze. Świetne inspiracje.

    A ta mordka na ostatniej fotce faktycznie taka zaczepna czegoś (nie tylko firanek jak mniemam ;-) moje futro ukochało sobie deskę do prasowania, to już jednak mniejsze zło niż wzorki na firankach.

    Pozdrawiam serdecznie i miziaki dla pyszczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie Ty mi się mocno kojarzysz z tematem tkanin we wnętrzach. To znaczy z zamiłowaniem do nich :)
      Adeptka sztuki tekstylno-wnętrzarskiej :)

      Usuń
  2. JA uwielbiam takie delikatne firany i tylko takie...najbardziej w połączeniu z gładkimi zasłonami. I tak też mam w pokoju dziennym. I nie mogą zasłaniać całego okna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te delikatne firanki, jak morska piana, lekko odgradzają od świata a nie zabierają światła. Też je bardzo lubię :)

      Usuń
  3. Też lubię kiedy wiatr porusza delikatnie firankami w letni słoneczny dzień :) Piękne inspiracje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od razu robi się jakoś tak sielsko w duszy, prawda? ;)

      Usuń
  4. Pięknie prezentują się firanki . Biała podłoga rzuca mi się też w oczy - piękna , niestety przy moim czarnym niufku - bym musiała ciągle odkurzać ..;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niufek :D Co za słodkie określenie!

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz. Każdy komentarz jest mądry i potrzebny! Kocham komentarze!!! ;D

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Instagram