Zakwasy od sprzątania - obecne
Początek grypy - obecny
Liczba wiercących dziury w ścianie tuż za moimi plecami - 1
Dziwna trema przed jutrzejszym wyjazdem po kicię - obecna
Liczba dni potrzebnych na dokończenie sprzątania - 10000000000000000
Wiedza na temat tego, gdzie jest aparat fotograficzny - 0
Głowa na sprężynce, jak u samochodowego pieska - obecna
no i last but not least
Marudzący Mąż - BARDZO BARDZO OBECNY...

:D

Czuję, że jeszcze jestem na placu boju, a łuk triumfalny to w dalekiej przyszłości mgliście gdzieś tam sobie majaczy. Może, bo równie dobrze mogę wrócić na tarczy ;)

Dziś przy życiu trzyma mnie kawa, aspiryna, skleroza i to zdjęcie.
Może i Wam się na coś przyda ;)))

Alain Delon z synem Anthonym (1965 r.).




Ojejciu jejciu, jakie to ładne ;D Mniamniamniam ;D


Nie mam siły na nic więcej :/ Wybaczcie...



 photo podpistroacutejk1050tyikropki_zps2600bf8f.png



28 komentarzy

  1. pierwsza :D słońce kuruj się i nie przemęczaj ;*;*;* teraz najgorszy okres na przeziębienia niestety :/ buziaczki cieplutkiego weekendu z gorącą herbatką z cytrynką!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Druga! Lubię srebro ;D
      Dziękuję, Sissi :***
      Niestety jutro przed nami trasa 300 km, a w niedzielę z powrotem z kotem...

      Usuń
  2. wybaczamy zmęczenie materiału to rzecz poważna:) trzymaj się! A zdjęcie rozbrajające, zawsze jak patrzę na mojego M. bawiącego się z naszym synkiem, czy go usypiającego to się wzruszam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo nic nie może konkurować z takim widokiem :)

      P. S. Lubię jeszcze widok gotujących przystojniaków, ale to nie to samo ;D

      Usuń
  3. Ty weź się walnij, nie w głowę ale na kanapę. Bo jak się rozwinie cholerstwo to ani kota, ani sprzątania ani pięknego nowego salonu nie ujrzysz tylko palmy i morze od gorąca gorączki. Cmok w czółko i do łoża odmaszerować;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest taka zła perspektywa te palmy i morze ;D
      No nie mogę się odwłokiem do góry rozłożyć, muszę po kota jechać :)
      Chcę!

      Usuń
  4. ładne zdjęcie zawsze się przyda, a tobie przydałby się odpoczynek !! Karolina mądrze pisze marsz do łóżka

    OdpowiedzUsuń
  5. Marsz do lozka!!!! Musze zaczac robic brzuszki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie łapię związku...
      ;D
      Nie no, cała Kasia :D

      Usuń
  6. zdrówka życzę, a focia ...mmmmniami!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :*

      Łyżkami mam ją ochotę jeść!

      Usuń
  7. a czemu to kobitę z boku ucięli, jedynie łokieć zostawiając? hę?
    kuruj się, zdrowiej i jedź po kotę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może miała pypcia na nosie? ;)

      Senk Ju :*

      Usuń
  8. Ja nie będę taka dobra jak koleżanki.. Foteczka zastępczą miła, ale to tylko WYMOWKI! Oj, bo Ci sama przyjadę ten salooon obfotografowac :)
    Kuruj się, Kochana, no! Kissy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wymówki zawsze są gupie :/ Wiem :)
      Miałam nadzieję złapać trochę czasu w weekend, ale spędzę go poza domostwem...

      Kissy kissy długopissy ;*

      Usuń
  9. Boziuuu ... ja przechodziłam podobny czas ...az padłam .
    Powotu do formy zyczę :))) Usciski :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Zwłaszcza, że wiesz, o czym mówię ;)
      Tak mi jakoś głupio z moim marudzeniem, bo sama chciałam remontu i podobają mi się jego efekty, ale już nie wyrabiam ;)

      Usuń
  10. Zdjęcie genialne, uwielbiam takie klimaty, jak dla mnie w zupełności wystarczy na osobny post :) Życzę zdrówka i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :)))
      I tak samo pomyślałam: to zdjęcie wystarczy!

      Usuń
  11. olej to sprzątanie! choćbyś każdy zakamarek wyszorowała 100 razy szczoteczką do zębów, to ten cholerny pył i tak będzie jeszcze 2 lata wyłaził (wiem, sprawdziłam). Lepiej zaparz ziółka (sobie na ozdrowienie, mężulkowi na uspokojenie) and keep calm :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktualnie zaparzam lipę i czarny bez - rewelacyjne na grypę z miodem, imbirem i cytryną.
      Dostałam te ziółka od cudownej Pani J., od której przywieźliśmy Bazylię :)

      Usuń
  12. Kochana - wiem co to znaczy doskonale :) Ja w tamtym roku miałam remont , który trwał 3 miesiące , wprowadzał co dzień nowe wyzwania, zakończył się niedokończeniem i niedoróbkami a w tym wszystkim my z kotem - jednym słowem , masakra !!! Ale efekty choć z niedoróbkami i tak mnie cieszą ;)))
    No i doczekać się już nie mogę tej Twojej kici :))
    Kuruj się Kochana ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kicia na pokładzie. Aktualnie strzeliła foszka po wizycie u weta i śpi :)
      Dziękuję ♥♥♥

      Usuń
  13. ~Piękne zdjęcie, a dziecko wygląda na dziewczynkę raczej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Córka urodziła mu się dopiero w 1990 :)

      Usuń
  14. w pierwszej chwili pomyślałam, że to Twój pomocnik do sprzątania ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Każdy komentarz jest mądry i potrzebny! Kocham komentarze!!! ;D

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Instagram