Chyba każdy zna wielki hicior Cream pt. White Room, co?
Nawet, jeśli nie w oryginale, to choćby w wykonaniu Erica Claptona? ;)

Po weekendzie nasz remontowany pokój jest BIAŁY. Mnie nie przeraża to wcale, bo wiem, jak będzie się zmieniał wraz z przyrostem dodatków. Nie ma w nim jeszcze szarej kanapy, nie ma czerwonych krzeseł...
Lubię kolor, ale nie w wersji totalnej, psychodelicznej wręcz :)
 
Ale M. jest przerażony. On najchętniej malowałby każdą ścianę na inny kolor i do tego jeszcze wrzucił do pomieszczenia worek pstrokacizny ;D
Ciągle mówi, że wie, że to dopiero baza, ale po chwili zadaje pytanie, czy nie można jednak czegoś na żółto lub na niebiesko przemalować. Ech ;D
Jedynie argument o wydłużeniu remontu przemawia Mu do rozsądku. A remontu mamy już oboje odrobinę dosyć. Choć po weekendzie, skręcaniu i wieszaniu mebli, sprzątaniu, ustawianiu, przestawianiu i odkrywaniu, ilu rzeczy jeszcze "zapomniało się" kupić, w końcu zaczyna to wszystko przypominać miejsce do życia.
Moja kochana Rodzina jak zwykle nie zawiodła i bardzo, ale to bardzo nam pomogła :)))

Dziś to taki wpis trochę osobisty, skierowany do M. i Jemu podobnych, obawiających się bieli we wnętrzach.
M., nie pękaj, kolor będzie, tylko trochę później! ;) (i trochę mniej...) ;P
 


 via

 via

 via

 via

 via

 via

 via

 via

 via


Mam nadzieję, że jeszcze w tym tygodniu będę Wam mogła pokazać choćby fragmenty naszego nowego living roomu. Oczywiście w wersji raczej surowej, nie do końca zamieszkanej.
Mam już kilka wątpliwości i będę potrzebować Waszej rady.
Ech, jedna szafka wygląda jak... LODÓWKA!
Nie tak to miało być!!! ;D




 photo podpistroacutejk1050tyikropki_zps2600bf8f.png


26 komentarzy

  1. laska ,ty sie nie migaj tylko pokazuj nam co zmajstrowalas:P
    a jezeli chodzi o bialy to moj malz go pokochal nawet meble wmienilby wszystkie na biale gdyby nie trzeba bylo potrzasnac kiesa:P
    lubi bialy i w dodatkach pstrokacizne z pstrokacizna heee ...........buziaki i samych przyjemnosci z urzadzania sie zycze heee

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to przybijam piątkę Twojemu Małżowi ;D Lubię tak jak On!!!
      I naprawdę się nie migam, wciąż jest burdel na kółkach u nas, a koncepcje, gdzie postawić tackę, a gdzie wazonik się zmieniają co 5 minut. Nie wspominając o pyle: co go sprzątam, to on na drugi dzień znowu jest :/

      Usuń
  2. fiu fiu na pewno będzie ładnie :):):):) czekamy niecierpliwie na zdjęcia :) aż mnie skręca :D buziaczki :*:* urządzanie jest fajne :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale biale sie szybko bruuuudzi :P
    Ja poprosze natychmiast te biale pomieszczenie z czwartego od dolu!
    A jak szafka wyglada jak lodowka, to wloz do niej cos pysznego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie białe się brudzi, tylko szybko na białym widać owy brud ;) co może motywować do sprzątania... niektórych... Choć w kwestii kanapy lepiej trzymać się jednak szarości, bądź kolorów. Chyba że kanapa ma zdejmowany pokrowiec (i najlepiej w zapasie jeden dodatkowy).

      Czekam(y) na fotorelację, chociażby z postępów. ^^

      Usuń
    2. Kanapa będzie szara, czekamy na nią i mam nadzieję, że najpóźniej do środy będzie :)
      Co do brudu: myślę, że biel w końcu nauczy mnie systematycznego ścierania kurzy ;))) Było z tym różnie, a teraz nie będzie wyboru i te kilka minut dziennie trzeba będzie polatać ze ścierą.
      Na szafkę jest już pomysł, ale musi poczekać na przypływ gotówki :)

      Usuń
  4. chętnie zobaczę efekt Waszej pracy:) ja lubię jasne bazy i jak kilka dobrych dodatków dopełnia wnętrze. A największą radość daje właśnie planowanie, urządzanie i stawianie kropki nad "i" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to jest czysta radocha :) Jeno trzeba najpierw powalczyć z poremontowym brudem, a od tego ma się zakwasy! ;D

      Usuń
  5. "wszystkie ściany a biało?! i jeszcze bielona podłoga? będzie jak w szpitalu!!!" - taaaa, też się nasłuchałam, a teraz wnętrze jest pełne kolorów, a jednocześnie jest jasno. M.nie pękaj! ;)
    Fu, dawaj te foty remontowe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po zawieszeniu górnych szafek M. poszedł dalej i nie twierdzi, że mamy szpital, tylko kostnicę...
      Ciężko Mu jeszcze wyobrazić sobie efekt końcowy :/

      Usuń
  6. Ooooooooooooch :) jak ja to znam ;D mój Bardzo Mądry Mężczyzna już mnie ostrzega przed szpitalnym wnętrzem ;D hahaha :) ale ja się nie poddaję! Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i też jestem twarda! ;) Zresztą już za późno, bo co miało być białe, już jest!

      Usuń
  7. biel jest piękna i jestem przekonana, że prędzej czy później M. się przekona:) wprowadzisz kolorowe dodatki i będzie cudnie! pokazuj nam szybciutko choćby najbardziej surową wersję!:))) buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam nadzieję dziś trochę popstrykać, ale goście przychodzą.
      Będą siedzieć na kartonach ;)))

      Usuń
  8. Przepiękne są białe i jasne wnętrza, szalenie mi się podobają i dzisiaj inaczej umeblowałam swoje mieszkanie :)

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, co powiemy za np. 11 lat...
      :)

      Usuń
  9. Mój M. dla odmiany tylko biel i szarość akceptuje a z pstrokacizną precz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic a nic? Nawet podusi? ;)

      Czekam jeszcze na wsporniki do szyny na rolety (BIAŁE!) i już się boję, co wymyśli M., jak je zawiesimy jutro...

      Usuń
  10. czy wszyscy Mężowie tak mają ??? z Moim mam to samo :)) jak robiliśmy remont "góry" to ciągle słyszałam - a może jednak na żółto ? ;)) nie Mógłby żyć bez koloru , ale ja też chyba nie ;)) dlatego kolor jest tylko w dodatkach :)) buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i Twoje słowa muszę powtórzyć M.!
      Wciąż jakiś nieszczęśliwy jest jak patrzy na nasz nowy pokój :(

      Usuń
  11. Ja mam to samo z moim mężule -biały nie,bo będzie jak w szpitalu.Ja to bym z chęcią widziała u siebie wszędobylską biel ale niestety zostaje mi tylko oglądanie i podziwianie innych białych wnętrz.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ci nasi mężowie to wszyscy z jednej gałęzi chyba spadli! ;D
      Trzeba ich powolutku edukować, przyzwyczajać, przekonywać.
      No bo musi stanąć na naszym, o! ;)))

      Usuń
  12. Ja mam to samo z moim mężule -biały nie,bo będzie jak w szpitalu.Ja to bym z chęcią widziała u siebie wszędobylską biel ale niestety zostaje mi tylko oglądanie i podziwianie innych białych wnętrz.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. No wiesz, na biały narzekać:))) Ja bym tam brała wszystko białe, kolor się sam nazbiera. Zobaczysz, nagle tak, BACH i będzie kolorowiej jakoś. Tą lodówkę pokaż, zaradzimy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokażę, już wkrótce ;)
      Mam już pewną myśl, krąży ona wokół trójkątów...

      A narzekanie na biel powinno być karalne! ;D

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz. Każdy komentarz jest mądry i potrzebny! Kocham komentarze!!! ;D

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Instagram