Jeśli ktoś ma talent i przesadnie nabożny, poważny stosunek do swoich dzieł, to wprawia mnie w ogromną wesołość. Potrafię to nawet wykpić i w nosie mam, czy się ktoś obrazi, czy nie. Nie obrażam tego kogoś, nie ujmuję mu zdolności, jeno wykpiwam postawę.

Znalazłam przykład kogoś, kto wyśmiał się sam ;D Lubię to!
Wiem, że czasem trudno o dystans do swoich własnych poczynań, a tu proszę, jak nazwano własną twórczość:
HANDMADE SHIT
:DDD

Sam "pseudonim artystyczny" tej grupy też mnie zresztą wielce bawi:

Sklep:

Może ktoś na to spojrzy i pomyśli, że to jest dla dzieci. Otóż raczej niekoniecznie. Albo, niech będzie, że nie tylko.
Wałkowałam już kilka razy temat dopieszczania swojego wewnętrznego dziecka, dbanie o jego prawo do zabawy, nie bycia tak śmiertelnie poważnym i sztywnym, jak to potrafią tylko dorośli.
Nie będę wałkowała po raz kolejny, bo wyjdę na monotematyczną nudziarę. Zamiast tego pokażę Wam coś, co mnie rozśmiesza, podoba mi się, widzę w tym talent i konsekwentną odmowę dorośnięcia. I co jest świetnym przykładem na to, że artysta nie równa się zarozumiały dupek o kruchym ego ;)))
Trochę przesadziłam, ale nie umiem inaczej tego ująć!


Na początek, żebyście nie mieli wątpliwości, że chodzi o kogoś uzdolnionego plastycznie: ORIGAMI...
;DDD



Przybornik zwany niciakiem. Chyba.



Ręcznie malowana, elegancka zastawa stołowa :F
 



A te śmiesznostki potrzebne i nie, możecie kupić w sklepie The Tigapigs:

Etui na klucze. Klucze w nim smacznie śpią ;)



Kartka pocztowa eko.



Potwór-przytulanka.
 


Jeszcze większy potwór - poducha.
 


Klamerki z ozdobami hand made.
 


Notatnik.



Szafka na narzędzia lub np. przybory malarskie.



Monstrualnie wielka poducha; może też służyć za łóżko! ;)



Mobil z owadami z tkaniny. A to drugie, to chyba chmurki ;)



Pudełko na skarby.



Etui na karteczki post-it. Must have ;)



Mam ochotę Was tak zarzucać i zarzucać twórczością The Tigapigs bez końca ;)
Ale może sami się zarzucicie, znaczy skusicie na coś przez nich stworzonego?
Bankructwo raczej w tym przypadku nie grozi ;) 



Chrum chrum!
Wasza fu ;D

*I*
v

 



 

20 komentarzy

  1. Świetne. A ta karteczka Frohes Fest z lisiakiem - cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo liski są super! Wiem coś o tym, bo ciągle jednego noszę na cycku ;DDD

      Usuń
  2. Cuda, cuda, cuda! Lecę po więcej ;) ach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I poleciała, ech! ;D
      A ja pogadać chciałam ;DDD

      Usuń
  3. lubię takie tworki z przymrużeniem oka :))) to podbudowuje moje ego, bo mogę udawać, że moje "niedoskonałe" produkcje miały od początku tak wyglądać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahahahaha :D
      Z drugiej strony dopieszczanie czegoś, przerabianie, upiększanie, czasem cały czar zabija.
      Więc zostawiaj, jak jest!

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Widzę, że się dobrze bawisz...
      Ja też! :D

      Usuń
  5. zajebiaszcze :p mobil pierwsza klasa :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Się zastanawiałam, co to za stworzonka. Może pszczoły, ale nie ta kolorystyka.
      To chyba muchy ;D

      Usuń
  6. :D dla mnie origami jest number 1 :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co się na nie spojrzę, to prawie płaczę ze śmiechu ;D
      W pracy po 20 sztuk takiego origami dziennie produkuję! Jestem artystką! ;DDD

      Usuń
  7. Fajna, mocna alternatywa dla słodkopierdzących poduszeczek, breloczków i tym podobnych działań:P
    Jestem zdecydowanie na tak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podoba mi się słowo "alternatywa" w Twojej wypowiedzi. Najbardziej, bo cała jest w punkt! :)))

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz. Każdy komentarz jest mądry i potrzebny! Kocham komentarze!!! ;D

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Instagram