Ale nie Kate Moss, choć o niej chyba też kiedyś napiszę, bo lubię.
Moss aquamarine, czyli akwamaryn ale jaki: omszały? zamszowy? mszalny? ;DDD 


Akwamaryn to jeden z moich ulubionych kamieni, nie jest ich zresztą nie wiadomo ile. Kilka. Jestem Wodnikiem, to muszę lubić akwamaryn, prawda? ;)

Ale ostatnio wręcz odbiło mi na punkcie tego mszystego (to chyba ta forma). Po prostu wypełniłabym wannę takimi kamieniami i się w niej pławiła. Wolałabym piękną, dorodną balię w sadzie wypełnić i się pławić, ale nie mam sadu, nie mam balii i jest za zimno.
Pięknie się ten minerał komponuje ze srebrem, zwłaszcza oksydowanym, i kilkoma innymi kamieniami. Przejrzystymi, jak np. kryształ górski, kwarc dymny. I omszałymi właśnie, jak z natury swej labradoryt czy agat mszysty (taka odmiana). Podoba mi się w raczej surowej, "chropowatej" aranżacji.

To cacko poniżej jest po prostu hipnotyzujące!



Sam akwamaryn nie ma jednego odcienia. Potrafi być prawie biały, muśnięty tylko kolorem, potrafi być bardzo soczysty bardziej niebieski lub bardziej zielonkawy, potrafi wpadać w szarość. Może dlatego tak mnie zafascynował, bo co szukam, to znajduję tak różne jego wcielenia :)

Pooglądajmy zatem. Może jakaś szczęściara znajdzie taki pod choinką? ŻYCZĘ! :)))


4 komentarze

  1. O mamo. Jakie cudne. Kazdy jeden. Nie znam sie na kamieniach, ich nazwy czesto brzmia dla mnie zupelnie obco (to znaczy znam ze slyszenia, ale nie potrafie przypisac do konkretnego wygladu). Jestem Baran (tez astralny ;P), pamietam, ze mi kiedys z tego powodu polecano krysztal gorski. Lubie, ale pieprzyc to - wole, uwaga trudne slowo, akwamaryn. ;) Niebieskawe i szarawe podobaja mi sie najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  2. No to jest nas dwie (dziwne, że tak mało, hehe) sroki akwamarynowe :) A kryształ górski jest piękny! Jak nie zaponę, to w weekend, przy dziennym świetle zrobię dla Ciebie zdjęcie pewnej, hm, rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekam z niecierpliwoscia. :) (juz wyczailam, ze te blyskotki, ktore tu pokazalas mozna kupic, tylko ze mam inne priorytety na chwile obecna. Wiec kiedys... kiedys...)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tymi priorytetami to mi nie mów, co to za czasy, że sobie człowiek nie może pójść i kupić 40 par kolczyków na raz ;))) Niestety w ten weekend nie dałam rady, pewnie w Święta pstryknę.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Każdy komentarz jest mądry i potrzebny! Kocham komentarze!!! ;D

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Instagram